Jarosław Rudis Grandhotel, OUTSIDERZY

Chmuromir z hotelu

Na Oceanie Indyjskim orkan. Żeby powstał, potrzebne są trzy rzeczy: ciepła woda, wilgotne powietrze i zbiegające się wiatry równikowe. Ale może wystarczy, że gdzieś mucha machnie skrzydłami. Albo motyl. Albo komar. Albo, że ktoś komuś pomacha na ulicy. Może dlatego ja nikomu nie macham na ulicy, żeby tym machnięciem nie spowodować katastrofy. Jarosłav Rudis „Grandhotel”,… Czytaj dalej Chmuromir z hotelu

SZYBKIE I ŁATWE

Obywatel Matej

Stanął nad muszlą klozetową, zamknął oczy i z ulgą wyszeptał -Mateju, oto wita cię Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Kiedy otworzył oczy, mina trochę mu zrzedła, bo zauważył, że na wysokości jego twarzy widnieje niezbyt serdeczny napis „FUCK OFF”. Petr Sabach „Babcie”, str 104   Śmiałam się, wreszcie się śmiałam podczas czytania książki. Co… Czytaj dalej Obywatel Matej

Uncategorized

Kalejdoskop z Annami

Jak każdy inteligentny człowiek mówi rzeczy, w które sam nie wierzy. Płacą mu za to, że opowiada historie, ale go brzydzą. Od pewnego czasu wyskakuje mu pokrzywka od wszystkiego, co ma w sobie choćby cień fabuły. Marek Sindelka „Mapa Anny” Str 10 Najpierw uwiódł, potem zawiódł, tak bym powiedziała o moim pierwszym spotkaniu z Sindelką,… Czytaj dalej Kalejdoskop z Annami

Macoszka i ja, Martin Reiner Lucynka

z życia czeskiego literata

Czeski Fundusz Literacki ze wszystkich sił stara się wyprasować zagięcia na socjalistycznych spodniach i że intensywnie poszukuje byłych autorów zakazanych i jak pieczone kuropatwy na złotych tacach przynosi im niewiarygodne stypendia twórcze. Martin Reiner „Lucynka, Macoszka i ja”, Str 112 Pamiętam, jak kiedyś mój kolega się cieszył na wyjazd z kilkuletnimi córkami do sanatorium. –Fajnie… Czytaj dalej z życia czeskiego literata