Miron Białoszewski Szumy, zlepy, ciągi, WSPOMNIEŃ CZAR

Czekając na Mirona

Nie jestem dzieckiem natury. Mam w sobie jeszcze tę siedemnastowieczną niechęc do marszczonego od wiatru błota i do podjeżdżającego na zimnie zawiewu zielska, mam tak jak i mój ojciec, a Ojciec po dziadku, pęd do miasta, hałasu i tłoku. Nasi prapra, kiedy utknęli w błocie na pewno marzyli o życiu w kupie, w cieple i… Czytaj dalej Czekając na Mirona