Magdalena Samozwaniec "Z pamietnika niemłodej już mężatki", WSPOMNIEŃ CZAR

(o) Pani Madzi opowiem

Zimno ciągle zimno, choć już prawie nie biało. Nijako, o pani Madziuniu kochana, jak nijako! Bezbarwna pogoda i ludzie, jakby odrobina koloru była zabójczym promieniowaniem. W takie dni to chciałabym być poetą, ach poetą i nie tyle, że ciepły u niego sweter, tylko bezobowiązkowość prawie zupełna. Zwłaszcza po tym filmie o Naszej Pani Poetce się … Czytaj dalej (o) Pani Madzi opowiem