Kategoria: Margaret Foster Zacisze pana Bone

home sweet home

Ludzie ciążyli mu, gdy tylko musiał przebywać z nimi dłużej niż pół godziny-to odkrycie smuciło go za czasów młodości, ale teraz stanowiło jego siłę.

Margaret Foster „Zacisze pana Bone”, Str 50

 Oto pan Bone, Starszy dżentelmen, emerytowany urzędnik i weteran drugiej wojny światowej. Oto i jego dom. Elegancki, w przyjemnej dzielnicy, odnowiony z wielka dbałością o szczegóły. Taki w którym mieszka się wygodnie i spokojnie. Pod jednym warunkiem: że nie ma w nim lokatorów. Niestety nie zostaje on spełniony. Na parterze od dawna zajmuje pokoje znajoma pana Bone, której udało się przekonać go, że to dobry pomysł. Na kolejnych najemców czeka drugie mieszkanko, urocze, czyste, jak spod igły. Pan Bone głęboko się zastanawia kto zasłuży na przywilej otrzymania do niego kluczy. Tymczasem los płata mu figla i w pewna chłodną noc zsyła na próg parę młodych oberwańców. Ona jest w ciąży i przypomina zmarłą siostrę pana Bone, do której był bardzo przywiązany. On jest młodym buntownikiem i traktuje pana Bone z pogardą i zniecierpliwieniem.

W ten sposób zawiązuje się akcja o zawiłym wątku psychologicznym. Z jednej strony jest stary kawaler, zdziwaczały pedant, który mówi swoim lokatorom nawet jak spuszczać wodę w ubikacji. Z drugiej strony kobieta której nie jest obojętny i młoda dziewczyna z kłopotami. Pan Bone robi wszystko by uniknąć wplatania się w ich losy i problemy. Niestety im bardziej się broni, tym mniej skuteczne są jego zabiegi. Sprawy komplikują się coraz bardziej nie tylko dla niego samego, ale i jego współmieszkańców. Zaczyna tworzyć się fascynujące studium różnorakich relacji międzyludzkich. Opisanych precyzyjnie, ale bez nadmiaru szczegółów. Nie ma tu niewinnych i beztroskich. Nie ma też, ku żalowi pana Bone, miejsca na bycie osobnym. Zresztą, czy oderwanie się od ludzi, ich oczekiwań, hałaśliwej obecności, emocjonalnych komplikacji, naprawdę da Panu Bone upragnione wytchnienie? O tym musicie przekonać się sami. Do czego serdecznie zachęcam.

Warto: