Kategoria: A.S. Byatt The Virgin in The Garden

wśród zielska

garden

Did you know, sweet ladies, that iambic pentameter embodies, as it were, the number of heartbeats between a breath taken in and the same breath sighed out? Shaespeare’s verse is human time.

(czy wiedziałyście, miłe panie, że pentametr jambiczny, tak  naprawdę odzwierciedla liczbę uderzeń serca pomiędzy wdechem a wydechem? Szekspirowski wers to rytm ludzkiego życia -tłum. własne.) 

A.S. Byatt, The Virgin in The Garden,  Str 415 

garden 1

 Tytuł wakacyjny, bo o jakiej innej porze roku, jak nie w lecie, mogą po ogrodach przechadzać się dziewice. Tytuł też i mylący, bo nie o jedną tylko niewinność błąkającą się po gąszczu tutaj chodziło. Można go odnieść do przynajmniej trzech bohaterów: Elżbiety I, na temat której wystawiana jest w ogrodzie sztuka. Dorastającego chłopca zagubionego wśród dziwnych figur swojej wyobraźni. I dojrzewającej panny, która plącze się po chaszczach w poszukiwaniu okazji do utracenia cnoty. Można śmiało rzec, że ogrody też tutaj powinny występować w liczbie mnogiej. Na szczęście przynajmniej jeśli nie miejsce, to czas akcji, jest jasno określony: przełom lat 1952/53, kiedy to Brytania gotowała się do historycznej chwili oddania królestwa w ręce nowej, młodej władczyni.

garden 2Trzeba od razu wyjaśnić, że bohaterowie książki są bardziej obserwatorami niż uczestnikami tych zdarzeń. Sami mają zbyt wiele własnych spraw na głowie, by na serio przejąć się tym, co dzieje się na scenie politycznej ich kraju.

Alexander, autor i reżyser wystawianej w ogrodach sztuki, martwi się nie tylko oto, jak będzie wyglądała realizacja jego dzieła. Jeszcze większym jego problemem jest wplątanie się w romans z młodą matką i mężatką, która chętnie obsadziłaby go w roli głowy swojej rodziny.

Fryderyka, odtwórczyni roli młodej Elzbiety I, ciężko pracuje i nad właściwym odegraniem swojej postaci i nad uwiedzeniem Alexandra.

Stefania, starsza siostra Fryderyki, wplątuje się w niezłą awanturę, poślubiając młodego pastora wbrew woli swojego antyklerykalnego ojca.

Marcus, brat Fryderyki i Stefanii, zaplątuje się swoje własne wizje i szalone teorie swojego nauczyciela.

in the garden 3

Tak mniej więcej prezentują się dramatis personae odgrywanego na ponad 500 stronach spektaklu autorstwa Pani Byatt. Nie ukrywam, że ze względu na tematykę i nastrój chciałam dopatrzyć się w nim kolejnej adaptacji snu nocy letniej. Tymczasem jedynym nadzwyczajnym zjawiskiem jest tutaj posłużenie się dyskusją literaturoznawczą jako skutecznym narzędziem sztuki uwodzenia.

Jednak ogólnie rzecz biorąc, jest to, jakby nie było,  kawał solidnej, czasem błyskotliwej, czasem nużącej prozy, na której autorka zapewne ćwiczyła swoje pióro, by zdolne było wydobyć z siebie coś tak pełnego finezji jak Opętanie.

mowa o:

in the garden