NA MARGINESIE, plany czytelnicze

Na co czekam, o czym myślę

Miałam oznajmić, że w tym roku nie czytam polskich debiutów, ale puknęłam się w czoło. Bo pomyślałam sobie, że sama zawsze z niesmakiem i niedowierzaniem obserwuję  czytelnicze wygibasy tych, co trzymają się sztywnych zasad przy doborze książek. Mówię o tych wszystkich, co oznajmiają kategorycznie, że nie czytają mężczyzn, nie czytają kobiet, nie czytają gojów, nie… Czytaj dalej Na co czekam, o czym myślę

NA MARGINESIE, wyznania i zeznania

O Roku (2020), ufffff

Non-fiction umrze, ma krótką datę przydatności do spożycia, to widać wyraźnie-za sto lat żaden reportaż się nie uchowa, powieść zaś, metafora, aluzja, może nawet język ezopowy się odrodzą Krzysztof Varga „Dziennik Hipopotama”, Str 306 Mówię sobie już drugi tydzień, że czas zrobić czytelnicze podsumowanie roku, ale coś mi nie idzie. Z myśleniem o tym, co… Czytaj dalej O Roku (2020), ufffff

NA MARGINESIE, plany czytelnicze

Prawie pod choinkę czyli grudniowy nibyprezentownik

Pisze się książki dla siebie - wydaje się dla ludzi. Jedynym sposobem uwolnienia się z tej pułapki jest całkowite zaprzestanie pisania i nadzieja, że wszyscy czytelnicy zapomną o naszym istnieniu. Varga "Dziennik hipopotama" str 216 Co za wyjątkowy rok! Wszystkie książki jakie kupiłam mogę zatrzymać dla siebie, bo jak wiadomo świętowania zakazano. Odpadają więc celebracje… Czytaj dalej Prawie pod choinkę czyli grudniowy nibyprezentownik

jesienne czytanie, NA MARGINESIE

Jesień w książkach, cześć druga. Literackie przysypianie

Literatura, podobnie jak marzenia senne, ukazuje barwność i złożoność naszego życia: pełno w niej osób, twarzy i przedmiotów, które wydają się nam znajome. Kiedy czytamy powieść, niezwykłość przedstawionego w niej świata pochłania nas czasem tak mocno, ze-niczym we snie-zapominamy gdzie jesteśmy. Orhan Pamuk „Pisarz naiwny i sentymentalny”, str 9 Jak się cieszę z tych wniosków… Czytaj dalej Jesień w książkach, cześć druga. Literackie przysypianie

jesienne czytanie, NA MARGINESIE

Jesień w książkach, część pierwsza. Literackie borsuczenie

Kiedy się obudziłem, na zegarze z kukułką była ósma wieczorem, ciemna noc Michał Witkowski „Drwal”, str 49 Od czego zacząć opowiadanie o książkach idealnych na obecna porę roku? o lekturach na jesień? Najprościej byłoby od Muminków, ale mnie łatwizna nie kusi, a poza tym Dolina Muminków w Listopadzie przydać się może w przyszłym miesiącu i… Czytaj dalej Jesień w książkach, część pierwsza. Literackie borsuczenie

wyznania i zeznania

Ideologia Singla – założenia i praktyka

Stało się! Wyszło szydło z worka! Kolejna ideologia na światło dzienne! Czas bym i ja wyszła z szafy, kamingautowała się wreszcie, po latach nieudolnego kamuflażu przy użyciu skarpet, książek i herbat. Otóż, Uwaga! Mówię! Wyznaję! Przyznaję się! Jestem…. SINGLEM! Tak, wiem, czas rzucić we mnie kamieniem, zaprowadzić na stos łatwopalny, bo z kart ksiąg niezacnych… Czytaj dalej Ideologia Singla – założenia i praktyka

wyznania i zeznania

tego nie czytajcie czyli porażki 2019

Oślinione usta dziewczyn, które nie mogą istnieć bez swych ojców, braci, wujów czy mężów, dotykają pomarszczonych powierzchni dłoni swych rodzin, pielęgnując odrębność, obyczaj i język. Waldemar Bawołek „Bimetal”, str 5. Zaraz, zaraz, miałam przejść do omawiania bieżących lektur, kiedy zauważyłam pewien brak w opisywaniu tych zeszłorocznych. Tak, zapomniałam ponarzekać na książki niedobre. A przecież były,… Czytaj dalej tego nie czytajcie czyli porażki 2019

NA MARGINESIE, ogladając i czytając, podróżniczo, wyznania i zeznania

Raport z pewnego festiwalu

Ha, tym razem się udało! Jestem z tego taka dumna, że przerywam milczenie. Tak, wczoraj zdołałam dotrzeć na Festiwal Conrada. Przyznam od razu, że wpadłam tam jak błyskawica. Na pół dnia zaledwie. A że błyskawicy zwykle towarzyszą gromy, to trochę tu sobie pogrzmię. Po pierwsze z powodu niedofinansowania festiwalu z państwowej kiesy. Oszczędności dało się… Czytaj dalej Raport z pewnego festiwalu

w papierowej bibliotece

Trzy na cztery czyli zestaw na weekendowe czytanie

Przede wszystkim czekał aż czas minie i zabierze ze sobą mnóstwo rzeczy, potem odkrywał historię Alessandro Baricco "Mr Gwyn", str. 259 Zbliża się długi weekend, więc wybudzam się z letargu i zapodaję notkę. O tym jak przemienić cztery dni wolnego w weekend czytelniczy. Pogoda ma sprzyjać temu żeby się w książki zanurzyć. Co stwierdzam z… Czytaj dalej Trzy na cztery czyli zestaw na weekendowe czytanie