Czego chcę od Tove D

Ludzie zawsze czegoś od siebie chcą, a ja przez cały czas wiedziałem, że zechcesz mnie do czegoś wykorzystać”

Tove Ditlevsen „Trylogia kopenhaska”, Str 120

Przyznaję, chciałam od Tove D., by będąc duńskim wcieleniem Ferrante, lepiej od niej pisała. I to oczekiwanie pisarka spełniła, co zresztą nie było trudne. Chciałam też, by Ditlevsen okazała się żeńską wersją Josepha Rotha. Bo przecież mniej więcej w podobnym czasie żyła. No i tu, niestety, zawiodłam się srodze. Brak Tove tej bystrości i empatii, jaka jest w posiadaniu Josepha. Brak też jego giętkości pióra i wyobraźni.

Tove jest wpatrzona w siebie i o sobie chce opowiadać. Zupełnie jak … no wiecie kto. Jak  Dorota Kotas. Serio, czasem miałam wrażenie że ta młoda polska pisarka znalazła gdzieś w lumpeksie wehikuł czasu, nabyła go i włączyła wsteczny bieg. Styl narracji Tove jest bardzo podobny, prawie dziecięcy, trochę naiwny, ale nie pozbawiony sporej dozy ironii. Niekochająca matka, przykrości wynikające z bycia dziewczynka, znam to, miałam ochotę zakrzyknąć nieraz podczas czytania.

Jednak Tove całkiem dorosła to już nie Dorota. Jest hetero, jest kochliwa, co rusz usiłuje założyć rodzinę.  
I paradoksalnie, gdy to osiąga, jej opowieść zaczyna być oryginalna. Bo wtedy, gdy narratorka ma wreszcie typowo mieszczański i zawsze akceptowalny styl życia. Gdy osiada w małym domku na przedmieściu z mężem i dziećmi. Wtedy towarzyszy jej nie spokój i harmonia, ale koszmarne przeżycia osoby pogrążającej się w nałogu. Taką to kpinę z mitu rodzinnej sielanki serwuje autorka i jest to najlepsze, co ma do zaoferowania.  

mowa o:

6 myśli na temat “Czego chcę od Tove D

  1. Nie wiem, jakie były lalki w Danii w czasach dzieciństwa DT, ale te z Twojego zdjęcia wydają się pasować idealnie.;)
    I mam przeczucie, że skupienie autorki na sobie nie będzie mi przeszkadzać, lubię to w prozie.

  2. czytankanki: Tak mi sie wydawało, ze na tym zdjęciu mogą być lalki jakich malej Tove D nie udało sie mieć. A skupienie autorki na sobie nie byłoby takie złe, gdyby towarzyszyło mu pisanie w stylu Sylvii Plath. Niestety tak w tym przypadku nie jest.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s