Miron Białoszewski Proza stojąca, proza lecąca

Bez wciągania

Kwadrans po siódmej. Już chybaśmy nad Polską. W tamtą stronę było więcej chybotów. Tu od początku postanowiłem wpatrywać się w razie niepokojów w złoty dywan, którym wyścielona jest cała podłoga samolotu. Zaraz po zajęciu miejsc stewardesa rozdała wszystkim, oprócz mnie, bo nie chciałem „Trybunę Ludu”.  Miron Białoszewski „Proza stojąca, proza lecąca”, Str 324 Ale wyszło… Czytaj dalej Bez wciągania