Dzień: 14 lipca 2019

urlopowa

Niejednoznaczność jest takim solidnym fundamentem dla fikcji!

Matei Visniec ”Sprzedawca początków powieści” Str73

Wzięłam tę książkę na wakacje, bo, przyznaję, wydała mi się przygodową sensacją, do łyknięcia w ciągu trzech, czterech dni. Myliłam się! O i to jak bardzo, jak mocno, jak dogłębnie! Ale to nie znaczy, że żałuję. Wcale nie. Wręcz przeciwnie. Cieszę się, że na czas większej swobody zafundowałam sobie właśnie taką lekturę. Wymagającą uważnego i powolnego czytania. Czyli eksperyment w niezwykłej formie.

Co okazał się zupełnie czym innym, niż się spodziewałam. Ale że lubię i wygłupy i okołoliterackie rozważania i dygresje, przeczytałam go, kontemplując niemalże każde zdanie, od deski do deski. I wiecie co? Przekonałam się, że do tego, by książkę uznać za dobrą, nie potrzebuję wcale oszałamiających zwrotów akcji czy konsekwentnego następowania po sobie scen i zdarzeń. Natomiast niezbędna dla mnie jest błyskotliwość, inteligencja, oczytanie i umiejętność niesztampowego myślenia. A także mistrzowskie operowanie słowem i wyobraźnią. Oraz odpowiednia dawka poczucia humoru.

O czym z satysfakcją informuję, przewracając ostatnią stronę tej książki.

Dal niebojących się wyzwań:

Reklamy