zaproszenie na nie-bal

 

Kamienice na rynku rzucają rano ciężkie, szare cienie o wyraźnych konturach, psy powoli liżą żółtą sierść, a stare kobiety z włosami splecionymi w siwe węzły grzeją się w półcieniu już od paru godzin, bo nie mogły spać cała noc. Dziesiąta rano. Liza zna tu wszystko, ale nie kocha niczego.

Sylwia Siedlecka, Fosa, Str 46

Wszystko tu jest na odwrót. Historia zamiast kończyć, zaczyna się ślubem. Główna bohaterka, dziewczyna borykająca się z psychicznymi problemami, budzi się w dniu swojego wesela u boku narzeczonego. Zaczyna rozmyślać i wspominać. Zaczyna układać opowieść nie tylko o swoim obecnym związku. Ale o całej swojej przeszłości. Brzmi to jak przewrócona do góry nogami bajka. Matka rodzona, co prawie jest złą macochą. Dziecko, co zamiast wybawieniem, staje się źródłem niepokoi i udręk. Podróż, co nie może się odbyć, bo protagonistka nie jest w stanie pokonać swoich lęków. I bohaterka, co nie stanie się księżniczką, bo potrafi wyłącznie być kopciuszkiem. Nie dość, że sama struktura książki przeczy ogólnym zasadom baśni, to jej finał przypomina koszmar senny. Choć protagonistka śni o hapiendzie.

Ta książka zawiera dokładnie to, czego nie należy się spodziewać po, excuse le mot, literaturze kobiecej. Ale nie tylko dlatego mi się spodobała. Atutem sporym jest tu język, wyważony i precyzyjny. Dokładnie taki, jakiego trzeba do mówienia o okrucieństwie rzeczywistości.

warto:

Reklamy

2 uwagi do wpisu “zaproszenie na nie-bal

  1. Świetnie dobrałaś zdjęcie.;)
    Mam gdzieś w szafie tę książkę, cieszę się, że dobra. Najwyraźniej jedna z wielu niesłusznie niewypromowanych przez WAB.;(

  2. Czytankianki: książka nie jest nowością więc teraz nic o niej nie słychać. Ani o autorce. A szkoda. Bo rzecz jest interesująca.
    Tez mnie zawsze zaskakuje ze promocja idzie na byle jakie książki obcojęzyczne a na krajowe szkoda pieniędzy. No chyba, że środki na reklamę literatury np amerykańskiej pochodzą od potężnych tamtejszych sponsorów?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s