lost again

Perhaps love could never be captured in a definition, it could only be captured in a story

(być może miłości nie można określić definicją, być może da się ją uchwycić tylko opowieścią, tłum. własne)

Julian Barnes, The Only Story, str 206

 

Ach, ten Barnes! Znowu mnie wpuścił w maliny, jak krew czerwone i cierpkie. Ale nie czas błądzić po chruśniakach i przywoływać Leśmiana, kiedy bardziej właściwym miejscem do startu z opisem tej książki jest angielski yard, z trawą dobrze wystrzyżoną. Tudzież kort tenisowy, z wypielęgnowaną nawierzchnią. Tam się wszystko zaczyna, stamtąd kiełkuje ta historia.

Autor już na wstępie zwodzi, za motto obierając cytat ze słownika, wyjaśniający, że nowela to historyjka o miłości. Choć i tu powinnam była się zastanowić, bo użyte tam słowo tale, może oznaczać i opowieść i bajkę. No właśnie, do końca nie byłam pewna, w która kategorię czytaną książkę włożyć. I które tłumaczenie byłoby najwłaściwsze.

Pomyślcie sami. Dziewiętnastolatek do szaleństwa zakochany w kobiecie pod pięćdziesiątkę, mężatce z dwójką dzieci? To musi być bajka.

Starzejąca się kobieta, uciekająca z młodszym kochankiem od niesympatycznego męża? To wygląda na prawdziwą historię.

Tak będzie cały czas, w tej książce nie można niczego być pewnym. Za to można się w niej zaczytać, zamyślić i zasmucić na koniec. A w trakcie czytania zastanawiać i zastanawiać, nad każdym akapitem i zdaniem. Bo tak się powinno ją, moim zdaniem czytać, nie dla akcji, ale dla refleksji, dla pozyskania różnych widzeń miłosnej przygody. A na koniec i tak to widzenie będzie nieostre.

mowa o:

Reklamy

7 uwag do wpisu “lost again

  1. Cieszę się, że dobrze piszesz o tej powieści. Barnes chyba od dłuższego czasu jest na fali wznoszącej, zresztą on nie napisał jeszcze książki złej.;)

  2. Czytankianki: złej może i nie napisał choć przez taką papugę Flauberta nie przebrnęłam. A the story czytałam rozwlekle i z przyjemnością 😊 no i stwierdziłam że jak czytać Barnesa to tylko w oryginale. Tłumacze robią mu krzywdę.

  3. Otóż to. Czytałam Papugę w oryginale i zastanawiałam się, jak oddać to bogactwo słowa po polsku.;)
    Słuchy mnie doszły, że np. „Zgiełk czasu” wiele stracił w przekładzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s