Cleanser

Kot Poetki

Próbowałam zmienić swoje nastawienie w Polish Babel, ale w nowej pracy nadal widziałam w ludziach zwierzęta. odmiana w mojej zaburzonej percepcji polegała na tym, ze teraz stado było bardziej zróżnicowane.

Joanna Bator „Purezento”, str 8

Zaczęłam czytać tę książkę, gdy byłam zmęczona i niedoleczona. Umysł miałam mocno przymknięty i oczy ledwo otwarte. Na ten stan nadawała się ona dobrze. Bo jest to lektura niewymagająca. Dająca spokój i odpoczynek. Może zastąpić lekką herbatę lub głaskanie kota. Nie zachwyci, a jak znuży, to delikatnie.

Ma wyciszona bohaterkę, odczuwająca rezygnacje i depresje po nagłej śmierci chłopaka. Dziewczyna jest smutna choć powinna być i wkurzona bo tuz przed tragicznym w skutkach wypadkiem dowiedziała się, że ukochany ma kogoś innego. Ale ze tytuł tej książki można odczytać pure.zen.to, jej rozpacz jest utrzymana w medytacyjnej konwencji. Wychodzenie z niej również. To z kolei wprowadza czytającego w pewien stan rozleniwienia. Chciałabym dodać do tego również rozmarzenie, ale nie mogę aż tak mijać się z prawdą.

Natomiast zniecierpliwienie wywołuje na pewno. Ten wciąż powtarzający się motyw krwiożerczego rekina, metafory złych wspomnień. Te niedorzeczne dialogi, wieczne jazdy rowerem i nieziemsko dobry chłopak, ofiarowujący cierpliwość, łagodność i zrozumienie. A w końcu namiętna miłość. To wszystko może wywołać w najlepszym razie uśmiech pobłażania. Dlatego ostrzegam, nie spodziewajcie się tej książce za wiele. Natomiast jeśli potrzebny wam jest jakiś oddech pomiędzy jedna intensywna lekturą i drugą, to polecam ją szczerze. Bo ona nie pozostawi w was nic oprócz kilku słabych westchnień.

mowa o:

purezen.jpg

Reklamy

12 uwag do wpisu “Cleanser

  1. Mam identyczne odczucia po lekturze. Niestety ta książka wpisuje się w trend panujący od kilkunastu lat w tzw. literaturze kobiecej – bohaterka po zerwaniu/rozwodzie/ śmierci ukochanego, porzuca dotychczasowe życie, ale zamiast wsi/ jeziora/ rozlewiska – egzotyczna, estetyczna i ascetyczna Japonia, zamiast chodzenia boso po rosie lub w kaloszach po wielkim błocku – jazda rowerem po mieście, zamiast swojskiego kotleta – ryż i gotowana ryba. Zamiast remontowania podupadłego dworku lub adaptacji starej stodoły mamy kintsugi. Wszystko to już było, tylko dekoracje mniej przaśne. Wątek miłosny mocno naciągany, a te rekiny… Plus za okładkę 🙂

  2. Beata: tak właśnie okładka z tego wszystkiego najlepsza.Reszta no cóż do czytania przed snem dobra. Zamiast melisy 😊

  3. czytankianki; Na to wygląda. Pytanie w czym tkwi problem. Zbyt mało snu? Czy zbyt wiele sukcesów?

  4. Nigdy nie rozumiałem fenomenu Bator, choć moje koleżanki się zachwycały. Choć na przykład taką Tulli (która, jeśli już być przy takiej kategoryzacji, jest też literaturą kobiecą) uwielbiam. Więc raczej nie skuszę się na tę książkę skoro dla mnie te nagradzane były słabe.

  5. Adam Mnie najbardziej podobała się Chmurdalia i Japoński Wachlarz. Ale taka wyspa łza to totalna porażka. Tuli w ogóle nie znam więc nic porównam. A tak na marginesie nie znoszę określenia literatura kobieca. Bo co jest literaturą męską w takim razie?

  6. Czytankianki: po Nike? To już chyba można wziąć na luz 😉 No chyba że planuje Nobla 😆

  7. A mnie „Wyspa łza” BARDZO się podobała, ogromnie zmęczył mnie za to „Rok królika”. Z wielką przyjemnością czytałam też „Japoński wachlarz. Powroty” i „Piaskową górę” oczywiście. Myślę, że po kolei sięgnę teraz po „Ciemno prawie noc” i „Chmurdalię”, a „Purezento” raczej sobie odpuszczę.

    Też uważam, że spadek poziomu książek Bator ma związek z ogromną presją i twórczym wypaleniem. Dużo o tym pisze właśnie w „Wyspie łzie”. Poczekam więc na kolejna książkę (nawet nieco dłużej) z nadzieją, że autorka wróci do dawnej formy.

  8. Agussiek: Dla mnie wyspa łza była najgorsza. Potem zaraz Rok Królika. Może Faktycznie autorka zużyła zbyt dużo energii w tych kilku dobrych tytułach, a może w odmienności ich stylu i klasy tkwi jakaś inna tajemnica?

  9. Po Nike też są oczekiwania: że będzie pisać na przynajmniej tak dobrym poziomie w nagrodzonej książce. Ja przynajmniej takie nadzieje miałam.;(

  10. Czytankianki: nagrodzonej książki nie czytałam, więc ciężko mi porównać. Ale ta ostatnia na pewno jest średnia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s