wypasy i zapasy

wiewiórka 1

Przyznam się dzisiaj Wam do czegoś: z nadejściem chłodów robię się łapczywa. Właśnie połknęłam dwudaniowy obiad, sałatkę, talerz owoców i tabliczkę czekolady (gorzkiej ze skórką pomarańczową).

Moje nienasycenie przybiera też inne formy. Jest długodystansowe i wszechstronne: za chwilę zacznę kupować zapasy herbat, oglądać w sklepach koce i skarpety, zapisywać się na kursy języków obcych, terapie grupowe i warsztaty kaligrafii. Jednak pierwszy objaw powakacyjnego głodu mam już za sobą. Jest nim niespożyte łaknienie lektur. Przyspieszenie wywołała po części obniżka w empiku, po części wezwanie z biblioteki. W rezultacie naniosłam książek taką ilość, jakby zima miała się zacząć tej nocy i zasypać mnie śniegiem do lipca przyszłego roku.

Zobaczcie sami, jaki mam tego stos:

stos 3

Idąc od góry wyliczam, co przytargałam:

  1. Babeliada” Krystyny Lenkowsiej, czyli dziełko lokalnej poetki
  2. „Amatorki” Elfriede Jelinek, dla nabrania ostrości wzroku i słuchu, wbrew jesiennemu otumanieniu
  3. Dwa kryminały P.J.James , bo jak wiadomo kryminał jest najlepszy na słoty i chłody
  4. Zbiór opowiadań Janusza Głowackiego, w sam raz na coraz bliższe Zaduszki
  5. „Wszystkie drogi prowadzą na Krupniczą” Anny Grochowskiej, czyli gawęda o najbardziej literackiej kamienicy w Polsce
  6. „Sztuka Opowieści” Czerwona i Niebieska, czyli żeńska i męska odmiana wywiadów z pisarzami
  7. „Zawód Powieściopisarz” Murakamiego, czyli spowiedź najbardziej znanego w Polsce Japońskiego autora
  8. Zbiór felietonów Doroty Masłowskiej, dzięki którym mam nadzieję nabrać nadzwyczajnych zdolności rządzenia światem bez podnoszenia tyłka z fotela
  9. „księżniczka po przejściach” Karrie Fisher, By w chwilach smutku pocieszać się myślą że nawet władcy Galaktyki miewają życiowe problemy
  10. „O pisaniu” Charlesa Bukowskiego, ciekawy wgląd w system podlizywania się wydawcom największego literackiego chuligana
  11. „Szarlotka Lenina” Anya von Bremzen, do której ostatnio zachęciła mnie swoją notką Anka
  12. „Tajemna Historia” Donny Tartt, mój skarb na jesień, trzymany na dnie stosu zgodnie z zasadą, że najcenniejsze rzeczy zakopuje się najbardziej.

Na koniec jeszcze wyjawię, że przez tę moją przedjesienną chciwość wiele z tych książek już napoczęłam, i najlepiej mi podeszły Wywiady, Głowacki i opowieść o Krupniczej.

mowa o:

napoczęte

Reklamy

22 uwagi do wpisu “wypasy i zapasy

  1. nonienotak: U mnie zaczęło sie od książek. Mam tylko nadzieję, że do tłuszczyku nie dojdę 😉

  2. Tommyknocker: tak mi się właśnie wydawało że kiedyś ja polecałeś. A teraz jeszcze mi się przypomniała przy okazji czytania antologii wywiadów 😊

  3. Z takimi zapasami nawet widmo zimy stulecia nie przeraża.:) Pocieszające jest również to, że skoro jesień, to można spodziewać się wysypu nowości.
    Z żalu też się rzuciłam na Głowackiego, tyle że na niby-biografię Marginesów – po przejrzeniu mam mieszane uczucia.
    Zupełnie przeoczyłam książkę o Krupniczej, musi być ciekawa.

  4. Czytankianki: mimo wszystko zimy stulecia sobie nie życzę 😉 O biografii Głowackiego też Słyszałam że kiepska i o życiu jego samego ciężko się czegoś więcej dowiedzieć. A Krupnicza na odmianę zapowiada się ciekawie, sporo w niej smaczków i historyjek ☺

  5. To już trzecia Tartt! Mnie wiosną i latem zachwyciły książki Chimamandy Ngozi Adichie. Może jesień będzie należała do powieści Tartt? Trudno się im oprzeć po przeczytaniu Twoich wpisów.

  6. Beata: o tej trzeciej na razie nic nie powiem. No może tylko tyle że mocno się powstrzymuje żeby od razu jej nie przeczytać, tylko zachować na tzw cięższe czasy 😆

  7. Czytałam teraz kilka artykułów wspomnieniowych o Głowackim i wynika z nich, że był skryty i o życiu prywatnym, w tym wczesnych latach, mówił niewiele. Może stąd książka jest taka a nie inna.

  8. Czytankianki: może masz rację . Na pewno dotarcie do historii życia bohatera jest trudniejsze od analizy jego dzieł. Co nie znaczy że autor biografii powinien iść na łatwiznę i głównie na dziełach się koncentrować 🙄

  9. Nie nazwałabym tego pójściem na łatwiznę. Być może autorka chciała uszanować wolę Głowackiego i stąd skupienie na twórczości. Przyznaję, trochę za dużo tej analizy dzieł (przynajmniej jak na pierwsze trzy rozdziały), ale jeszcze się nie poddaję.;)

  10. Czytankianki: to samo mówi moja znajoma, czytająca re książkę. Ma dość, ale liczy na to, że będzie lepiej. Pozostaje mi za Was obie trzymać kciuki 😃

  11. Ja mam angielskie wydanie wywiadów z Paris Review (trzy tomy z czterech), ale po bliższym przyjrzeniu się widzę, że w polskim są zupełnie inni autorzy i autorki! W angielskim nie ma na przykład Winterson, nad czym ubolewam (nawet w czwartym tomie, co sprawdziłam).
    „Tajemna Historia” jest podobno najlepszą Tartt, jeśli to prawda, to faktycznie jest to najcenniejsza Twoja zdobycz tej jesieni!
    P.S. Zaczęłam czytać „A Bigger Message” i jestem zachwycona!

  12. Patrycja: na razie zauważyłam że damskie wydanie wywiadów jest lepsze. Muszę zajrzeć co jest w zbiorach angielskich może na któryś się skuszę. Wiadomością o tej Tartt bardzo mnie ucieszyłaś. I optymalizacja że Ci się Hockney podoba równiez. Niestety musiałam the Bigger Message oddać zanim skończyłam, bo jej właścicielka zaczęła słusznie się niepokoić że chętnie bym książkę zawlaszczyla 😃

  13. Dziś wyjątkowo mam, bom z dala od matecznika 😀 Zresztą na razie przegryzam się przez biografię „Beksińskich” 🙂

  14. Bazyl: A to sobie raczej siekaczy nie stępisz, bo to lektura chrupka i łatwa do przełknięcia 😃.

  15. A ja się, widzisz, odrobinę męczę. Nie wiem czy to ogólna niemoc czytelnicza, czy też konieczność przebywania w, jakby nie było, dość trudnym towarzystwie panów artystów 😛

  16. Zdradzę że w pewnym momencie akcja przenosi się do Las Vegas. Tam artystów ani śladu 😆

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s