bez przypraw

luks

Pudelek miniaturka wyskakuje im naprzeciw. Brena patrzy na niego z pogardą: Ten pies nie ma nic wspólnego z tym, którego chciałbym dla siebie.

Claudia Pineiro „Betibu”, w str. 177

Nadszedł ten miły czas. Czereśni, bobu, ogórków małosolnych. Teraz tylko tak mogę korzystać z lata. Pogryzając jego plony. Wakacje niestety należą już do wspomnień.

A szykowałam się na nie długo, ważąc i dobierając nie tylko ciuchy, ale i książki. Główną bohaterka czytelniczych przygotowań stał się nowa Pineiro. Najpierw na jej rzecz poświęciłam Ferrante i Vernona. Dla niej nadwyrężałam łokieć.  Dla niej poniosłam ryzyko opłaty za nadbagaż. I teraz chciałabym napisać, że była tego warta. Ale nie do końca mogę.

Bo nowa Pineiro jest jakaś taka niedokiszona, niedosmaczona, jak ten ogórek małosolny. Na dodatek w złym słoiku trzymany. Chrupie tylko w kilku miejscach, a w niektórych, trzeba przyznać, po prostu kapeć, że tylko niesmak zostaje.

Jest tu kilka dobrych uwag o życiu dojrzałej kobiety. O czytelnictwie. O współczesnych mediach. I krytyczny portret kolejnego zamkniętego osiedla dla bogaczy. Sympatyczne główne postacie. To są te części, gdzie tekst jest smakowity.

Ale wątek kryminalny od początku jest marny. Miłosny, z biegiem stron, staje jeszcze coraz gorszy. Mieszanka wychodzi z tego dziwna. No bo kto to widział, żeby kwaśne ogórki cukrową watą owijać?

mowa o:

Betibu

8 uwag do wpisu “bez przypraw

  1. Decyzja dobra bo lepiej zacząć od książki słabszej i piąć się w górę . U mnie przez wdowy były zbyt wysokie oczekiwania i stąd lekki zawod Co nie znaczy że Betibu nie da się czytać 😊

  2. Przeczytałam ‚Czwartkowe wdowy’, zachęcona między innymi Twoim wpisem, i muszę przyznać, że mnie trochę rozczarowały; wrażenia chyba miałam podobne do Twoich z ‚Betibu’. Na początku czytało mi się super, ale kiedy wróciłam do książki po paru dniach przerwy, widziałam jak wątek rozchodzi się w szwach, cała zagadka mnie też nie przekonała, i moim zdaniem wiele spraw w tej książce zostało potraktowanych zbyt powierzchownie. Podobał mi się pomysł na ukazanie opowieści z różnych perspektyw i podejrzewam, że gdybym przeczytała książkę tak jednym ciągiem, wrażenia byłyby bardziej pozytywne.

  3. Nie strasz, bo wczoraj przyniosłam właśnie Betibu z biblioteki.;) Początek podoba mi się, mam tylko nadzieję, że opowiastka szybko wyjdzie poza zamknięte osiedle – takiej powtórki z rozrywki nie zniosę.;(

  4. patrycja: czytałam Wdowy właśnie ciągiem i w gorączce, może dlatego miałam lepsze wrażenia😉
    czytankanki: nie straszę, tylko delikatnie ostrzegam😉 Historia owszem, poza osiedle wychodzi,ale ciekawa jestem jak na przykład zniesiesz próbki literackiego talentu głównej bohaterki😉 Tudzież tzw wątek romansowy😛

  5. Zobaczymy.;) Liczę na psychologię, wątek kryminalny jest dla mnie drugorzędny.;)

  6. Skończyłam i mimo pewnych niedoróbek spodobała mi się bardziej niż „Czwartkowe wdowy”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s