wakacyjna jak trzeba

achilion

To mi przypomina- dodała lady Angkatell- tego człowieka z Bombaju, który był dla mnie taki nieuprzejmy. Trzy dni później przejechał go tramwaj.

Agata Christie „Niedziela na wsi”, Str 189

Co za smakowita historia! Stara angielska posiadłość, dobre towarzystwo, sekretne miłości i nagle strzał, od którego ginie główny bohater, mąż, kochanek i znany lekarz w jednym. Dookoła sami porządni ludzie, więc sprawa rozwikłania tajemnicy morderstwa robi się wyjątkowo trudna. Nawet Poirot ma z tym niejaki problem.

Mnie, jak to przy czytaniu Christie bywa, najbardziej zachwyciła nie zagadka, ale towarzyskie i i psychologiczne niuanse, które Agatha z mistrzostwem rozgrywa. A ta galeria postaci! Cudna Lady Angkatell, roztrzepana a jednocześnie zdolna do niesłychanie celnych stwierdzeń. Potulna żona zabitego, która nie potrafi wydobyć z siebie jednego błyskotliwego zdania. Melancholijna i zagadkowa Henrietta, opłakująca w ukryciu dramatycznie przerwany romans. Praktyczna Magie, pracująca w sklepie wbrew swojej pozycji społecznej. David, buntownik w kapciach, z kwaśną miną obijający się po kątach. Wierny służący, bez mrugnięcia okiem reagujący na pistolet ukryty w koszyku pełnym jajek. Wszyscy oni sprawiają, że opowieść staje się barwna i pełna niespodzianek. Czyli idealna na leżak i gorące dni lata. Dlatego z przyjemnością polecam ją jako wakacyjną lekturę.

mowa o:

Niedziela1

12 uwag do wpisu “wakacyjna jak trzeba

  1. Kryminały Agathy sprawdzają się idealnie nie tylko jako wakacyjne lektury. „Niedzielę na wsi” przeczytałem ze 3 razy i za każdym razem z przyjemnością🙂

  2. Tommy: zgadzam się te kryminały są dobre na wszystko😊 Niedziela na wsi wpisuje się do moich ulubionych, na szczęście jest moja własna więc też będę mogła sobie powtórzyć:)

  3. Patrycja: oj czytałam ale bez zachwytu. To mdłe i grzeczne wspomnienia. Można przejrzeć ale przy lekturze ryzyko ziewania wysokie;)

  4. buksy: to dobrze, że się spytałam, a już miałam sobie sprawiać audiobooka, co by mi umilał nudniejsze godziny w pracy! dzięki za ostrzeżenie:)

  5. I ja notuję tytuł, bo wydaje mi się że Niedziela na wsi mnie ominęła, choć dość sporo Agaty przeczytałam, czasami nawet nie pamiętam treści, ale tytuły raczej tak.

  6. Stanę w obronie Autobiografii Christie: pierwsza część, dotycząca dzieciństwa i epoki wiktoriańskiej pozostaje całkiem ciekawa. Samotność dziecka, okute gorsetami ciotki w czarnych sukniach, uroki dawnego Torquay – sporo obrazków z jej książki wpisało się w mój obraz epoki. Nie skreślałabym tej pozycji tak zupełnie.

    Buksy, miałaś może już w ręku „W cieniu koronkowej parasolki. O modzie i obyczajach…” Dobkowskiej i Wasilewskiej? Pamiętam, że lubisz książki o modzie, a jestem ciekawa, czy warto się za tym tytułem rozglądać🙂

  7. maiooffka:być może cześć o dzieciństwie nie jest zła ale są inne autobiograficzne książki Christie znacznie lepsze jak ta o wyjazdach na wykopaliska pt Opowiedzcie jak tam żyjecie A o tej książce o modzie nie widziałam za to teraz dzięki Tobie zwrócę na nią uwagę:)

  8. Kupiłam przed wakacyjnym wyjazdem i sprawdziła się doskonale. Żal było rozstawać się z tak ciekawą galerią bohaterów. Czy możesz polecić inne książki Christie, które mają podobny klimat?

  9. Beata:cieszę się że zakup się sprawdził. Do moich ulubionych Agat należy np 4.50 z Paddington. Nie wiem na ile klimat jest podobny do Niedzieli ale jest na pewno niezły 😊

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s