Jadwiga Stańczakowa Dziennik we dwoje, WSPOMNIEŃ CZAR

parę czasów

- Kiedy ten Miron jest nieznośny! Z Mirona na marona, z Mirona na wicka. - Szkoda-pani J. na to- Pan wie, że marron to po francusku kasztan? Pani J. radzi mi przeczytać Blancharda i pomyśleć o życiu własnym przedmiotów. - Tak, tak – mówię- biała laska jest dla mnie żywym przedmiotem. Rozmawiam potem o tym… Czytaj dalej parę czasów