pokusa

na włoskuZnowu wszyscy dzisiaj dostaną szału, wzdycham rano, idąc pod wiatr. Podmuch łomoce, wali prosto w oczy i usta, nie daje iść, nie pozwala myśleć. W taki wiatr w każdego wstępuje wariat, mruczę odruchowo do rymu. Budzą się demony, opętują ludzi, zamieniają w wybuchające wulkaniki, tryskające żółcią i wyziewami czosnku (pora deszczowa, więc trzeba się naturalnie zabezpieczyć). W taki wiatr każdy się wyzłośliwia, wydziera, rwie relacje na strzępy. W taki wiatr żałuję wszystkich decyzji powrotu i mam wielka ochotę kupić bilet w jedną, jak najdalszą, stronę. Malediwy, Australia, Gran Canaria, wydają się za blisko, zaraz sprawdzę, czy aktualny jest nabór chętnych na wyprawę na Marsa.
Póki co jednak, tak na bieżąco, zwieję w dostępne na teraz rejony. Nie będę się pakować, trepów i płaszcza ubierać, po prostu rozsiądę się gdzieś z książką i udam na emigrację wewnętrzną.
Oto moja bieżąca oferta wycieczek w rejony literatury. All inclusive, rzecz jasna, zawiera lampkę, radio i poduszki pod plecy:

lektury

Tomasa Espedal Idź,  czyli garść praktycznych lub nie porad dla każdego wędrowca
Nie tylko Hrabal, czyli przejażdżka w czeskie okolice
Jerzego Pilcha Zuza albo czas oddalenia, czyli bilet na wernisaż pokus sześćdziesięciolatka
Rolanda Topora Czarna krowa, czyli krótkie wycieczki na rubieże wyobraźni
Włodzimierza Kowalewskiego Ekscentrycy, czyli mała wyprawa w lata pięćdziesiąte
Marty Sztokfisz Caryca polskiej mody, święci i grzesznicy, czyli szlakiem ciuchów i bibek nie tak dawnej Warszawy
Jacka Podsiadło Życie, a zwłaszcza śmierć w Wieprzowie Ordynackim, czyli niekrótki wypoczynek w kolejnym strasznym dworku
Wisławy Szymborskiej, Wszystkie lektury nadobowiązkowe, czyli podziwiamy monumenciki literackie
Walter Moers, Jasioł i Mgłosia. Czyli grand tour po Camonii pod opieką przewodników
mowa o:

pokusa

22 uwagi do wpisu “pokusa

  1. Byłam ciekawa kiedy Jasioł i Mgłosia pojawią się u Ciebie🙂 Swoją drogą to drugi tom serii – ciekawe kto wymyślił taką kolejność wydawania.

    Szymborskiej zazdroszczę, bo jej lektury nadobowiązkowe to czysta czytelnicza przyjemność. A dla blogerów książkowych powinny chyba stanowić podręcznik rzemiosła😉

  2. maiooffka: O Jasiole i Mgłosi dowiedziałam się całkiem niedawno i szczerze mówiąc nawet nie wiem jaka jest pozostała kolejność książek o Camonii, na szczęście każdy tom cyklu jest na tyle „osobny” ze można go czytać w dowolnej sekwencji. Przynajmniej tak mi się wydaje😉.
    Lektury Szymborskiej już trochę znam, bo czytałam w małych tomikach, ale skusiłam się na całość, podobno zawiera kilkanaście niepublikowanych wcześniej tekstów. Bardzo bym chciała, aby faktycznie blogerzy książkowi wzorowali się na pismach poetki, niestety chyba nie dzieje się to zbyt często😉

  3. Bardzo ciekawe propozycje wycieczek, bardzo chętnie sama bym się wybrała w niektóre rejony! Przede wszystkim Pilcha, carycy polskiej mody i Podsiadło. Szymborska, o dziwo, mnie za to jakoś nie kusi.

  4. Również podczytuję Szymborską w starszych wydaniach. Po jej tekstach odechciało mi się pisać na blogu, więc pewnie na jednych działa motywująco, a na innych deprymująco😉

    I z ciekawością poczytam u Ciebie o Excentrykach. Kiedyś miałam ich już w koszyku, ale się rozmyśliłam. I może niesłusznie?

  5. patrycja: Pilch daje nieźle czadu, wiem, bo kiedyś nadczytałam tę książkę zanim poszła dalej jako prezent. Podsiadło, z tego co zdążyłam dojrzeć na kilku stronach, odjechany mocno, ale Caryca,którą właśnie mam w czytaniu, zawodzi.
    miaooffka:trzeba uznać pisma Szymborskiej za pewna formę literacką, a bloga za formę inną, wtedy człowiekowi robi się lżej i mniej wstydno😉 O Ekscentrykach nie wiem na dziś nic, nawet do nich nie zajrzałam. Ale to się pewnie wkrótce zmieni.

  6. Ciekawa jestem, jak Ci spodoba Pilch. Mnie niestety zawiódł tym razem, choć oczywiście w jego szaleństwie jest metoda.;)

  7. czytankianki: Pierwsze strony spodobały mi się na tyle, że zdecydowałam się na całość. Pytanie tylko czy się nie przejem😉

  8. Jestem ciekawa Twojej percepcji Pilcha, no i Szymborskiej. Czy dobór lektur (mam tylko jeden tom) jest taki jaki można by było się spodziewać? A spodziewam się Manna, i lektur o szympansach, które lubiła. Jestem ciekawa, czy jest tam książka/książki, które straciły na aktualności.

  9. 5000lib: Szymborska wybiórczo znam, bo kolejne tomiki „lektur” pożyczałam cyklicznie od znajomej. Spodobały mi się na tyle, że zdecydowałam że chcę mieć całość na własność. Co do zwartości to jest Mann (dzienniki), sprawdziłam w indeksie. Większość tytułów omówionych przez Szymborską chyba nigdy nie cieszyła się popularnością, czemu zresztą trudno się dziwić przy pozycjach takich jak Dzieje tabakiery czy Guzik w literaturze😉
    czytankianki: No właśnie, jakby coś męka ma krótką będzie😉

  10. Wszędzie, gdzie to możliwe, wszem i wobec, chwalę się, że szanowny pan Włodzimierz Kowalewski był moim polonistą w liceum🙂 Pękam z dumy, że powstał film na podstawie „Excentryków” i dzięki temu wypromuje to książkę🙂 Genialny człowiek, którego warto czytać!

  11. Ślubna Herbata: Pozazdrościć takiej szkoły! Niedługo mam zamiar sama się przekonać dlaczego książka wywołuje entuzjazm.

  12. Nie przesadzajmy z tym uwielbieniem. Pani Wisławie również zdarzały się teksty lepsze i gorsze. Jak każdemu piszącemu. Co nie oznacza, że nie oddam się lekturze „Lektur …”, które już czają się na kindlu😛

  13. Bazyl: A będziesz czytał ciurkiem? czy masz wypracowaną metodę?
    maiooffka; Jeśli o mnie chodzi, to chciałabym mieć na koncie wpływy z tych tekstów😉

  14. Raczej metodą małych kęsków. Próbowałem kiedyś Słonimskiego ciurkiem i się przesyciłem. Tym bardziej, że też obok rzeczy w moim mniemaniu kongenialnych, zdarzało mu się przynudzać😛

  15. Bazyl: No właśnie chyba lepiej gryza tu gryza tam niż przeżuwać systematycznie całość😉

  16. Bazyl; czyżbyś się zadręczał tytułem „Aśwagosza. Wybrane pieśni epiczne”, przekład z sanskrytu?

  17. Ależ narobiłaś mi ochoty (Szymborska). A guzik z tego co wiem, chyba o tym wspominałam nawet na blogu, to czasy średniowieczne. Fascynująca jest historia guzika, albo np grzebienia. Wiesz, Wikingowie musieli mieć ponoć grzebień w swoim podręcznym arsenale, miecza mogli zapomnieć, czesadła, nie…
    Ale nie o tym.
    Jestem ciekawa Twojego odbioru Pilcha, dziennik (zwłaszcza drugi) bardzo mi się podobał.

  18. Bazyl: W tej książce na każdej stronie są progi, ona się składa z szeregu maleńkich drzwiczek😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s