zbrodnia z duchami

za oknem

Prawdę mówiąc, chciałaby zatrudnić pana Enderby’ego jako osobistego prywatnego detektywa. Żeby chodził tam, gdzie mu każe, pytał o to, co ona chce, i w ogóle stał się jej wiernym niewolnikiem. Lecz zdawała sobie sprawę , że musi przedstawić tę propozycje w sposób pochlebny i przyjemny. Chodziło wyłącznie o to, żeby ona była szefem, lecz sprawę trzeba przeprowadzić taktownie.
-Chciałabym – powiedziała –mieć uczucie, że mogę na panu polegać.
Agata Christie „tajemnica Sittaford’ str 88.

Musiałam zabić niesmak po ostatniej Christie. I Podnieść sobie nastrój, opadły w wyniku konieczności powrotu do biurowej rzeczywistości. Ryzyk fizyk, a nuż się uda westchnęłam łapiąc kolejny Agatowy tytuł.
I faktycznie, humor mi się polepszył, jak zawsze przy herbacianych kryminałach Christie. Co prawda Panny Marple tutaj nie ma, za to jest prowincja angielska taka, jaką tylko Agata potrafi zrobić. Sześć domków na krzyż, w każdym inna nietuzinkowa postać. Główną atrakcją jest okazała willa wynajmowana przez tajemnicze przybyszki, które starają się prowadzić dom otwarty i zabawiają sąsiadów jak mogą podczas ciężkiej angielskiej zimy. Decydują się nawet na wywoływanie duchów przy okrągłym stoliku.
Duchy zresztą dostarczają atrakcji z nawiązką, bo oznajmiają, że najbogatszy człowiek w okolicy został zamordowany w swoim domu oddalonym o sześć kilometrów. Na dworze śnieg i zawierucha, ale wierny przyjaciel domniemanej ofiary decyduje się dotrzeć do niej na piechotę. Oczywiście na miejscu zastaje trupa i akcja nabiera rozpędu.
Głównym podejrzanym staje się siostrzeniec zamordowanego, który odwiedził go w dniu popełnienia zbrodni. Siostrzeniec ma jednak kochającą narzeczoną i ta postanawia go ratować i znaleźć prawdziwego winowajcę. Używając wszelkich możliwych kobiecych sposobów prowadzi śledztwo i idzie jej to dobrze.
Czyta się też dobrze, są charaktery i charakterki, każdy coś kreci, ma coś do ukrycia, na wierzch wychodzą różne ciemne sprawki podejrzanych. Narzeczona, dziewczę urodziwe i z tupetem, sprytnie zbiera wszystkie, nawet na pozór nieistotne, informacje, by wreszcie odkryć tajemniczego sprawcę .
I choć rozwiązanie zagadki tak bardzo nie zaskakuje, to całość stanowi świetną lekturę na pierwsze jesienne śniegi i wydłużające się wieczory.

mowa o:

Sittaford

6 uwag do wpisu “zbrodnia z duchami

  1. Tego się obawiałam😉. Chociaż obstawiałam jeszcze antykwariat. Przepiękny jest ten zestaw szklanek z dzbankiem, i tak mi się zamarzyło, że w którymś z dzisiejszych lokali można by z takich cudów pić.

  2. Eireann: Musiałabyś jak Alicja, w magiczny sposób zmniejszyć się do rozmiarów około 8 cm żeby dostać się do tego domostwa i napić się z tych szklanek😉

  3. Tommyknocker: od teraz moja też😉. A za chwile lecę oglądać nowy serial wg Agathy, mam nadzieję że będzie równie dobry jak Poirot.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s