aż w końcu będzie zimne lato

upał

Przegrzana, podduszona, snuję się z jedną książką pod pachą od balkonu do kanapy, od kanapy, do fotela. I tak cały tydzień. I czekam. Aż się schłodzi. Aż przyjdzie nowa Malanowska, tym razem kryminalna. Aż w sobotę otworzą biblioteki. Na razie grzebię i szukam. Nowinek. I tak dowiaduję się, że Witkowski zabił madame Gizzy, a cały ciuchowy zgiełk do prozy był mu potrzebny, bo trzecią część Drwala szykuje. I nie mogę się nie zastanawiać, czy kiedyś nie okaże się, że Michaśka ma labradora, żonę i dwoje ślicznych dzieci, a gejowski anturaż też tylko do prozy był robiony. To byłby dopiero camałt!
Tymczasem wyjść gdziekolwiek trudno. Chyba, że do kina, choć i tam chłód coraz bardziej przyblakły. Powlokłam się ostatnio na Amy. Zacisnęłam zęby. Raz, żeby nieświeże powietrze lepiej filtrować, dwa, żeby nie ugryźć panienki obok, która rozwinęła z wielkiej reklamówki wałówkę i ciamkała szeleszcząc. Piknik w kinie, czemu nie, tylko niech fotele wyniosą z tej części sali, to nie będę tam siadać.
Na szczęście film poluzował mój nastrój. Amy to naprawdę dobrze zrobiony dokument, bez komentarzy twórcy. Głos ma bohaterka i jej znajomi, ocena, na szczęście, pozostawiona jest widzom. Nie ma wyciskania łez, że taka zdolna, taka młoda i poszło wszystko tak źle. Za to jest po filmie ulga, że nie jest się młodym, zdolnym i że idzie średnio. Przynajmniej u mnie była. Spotęgowana wieczornym powiewem.

mowa o:

together

7 uwag do wpisu “aż w końcu będzie zimne lato

  1. maiooffka: jedną sobotę jakoś bym przebolała, ale wszystkie wakacyjne to trochę za dużo😉
    tommykoncker: Mam wrażenie, że z Amy było znacznie gorzej niż z Whitney. Podobno jest nadzieja na ochłodzenie w przyszłym tygodniu. Oby się spełniła🙂

  2. Jeszcze nie byłam na filmie Amy i zastanawiałam się właśnie, czy to przypadkiem nie taki kolejny, ckliwy dokument, szukający taniego poklasku. Ale zawierzę twojej opinii, pójdę🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s