jak świętowali cz. 5- Zofia Stryjeńska

Zofia 1

Zofia Stryjeńska, niepamiętna, niedoceniana, artystka okresu między i powojennego. Ale też odważna i niezależna, nie idąca na kompromisy. Płaciła za to wszystko wysoką cenę, o czym można się przekonać czytając jej pamiętniki. O których już kiedyś, bardzo dawno temu, pisałam. Teraz zajrzę do nich tylko na jedną stronę, do opisu kilku dni zimy roku 1949. Boże Narodzenie w Paryżu, na samą myśl człowiek wzdycha zazdrośnie. Czy jednak są ku temu powody? Spójrzmy na wspomnienia Zofii:

ZofiaZofia Stryjeńska „Chleb prawie że powszedni”, tom 2, str 213

Reklamy

8 uwag do wpisu “jak świętowali cz. 5- Zofia Stryjeńska

  1. Pisała też (zapewne innym roku):
    Czekam aż się Święta przewalą, bo mię takie uroczystości wyprowadzają z równowagi materialnej.
    Smutne życie miała.

  2. Dziękuję za te urywaki z książek 🙂 Są bardzo wartościowe przynajmniej z mojego punktu widzenia:)
    Wszystkiego dobrego:)
    serdeczności

  3. czytankianki: Była oryginałem co się zowie. A propos malarek-kobiet właśnie się zastanawiam nad wystawą Boznańskiej w Krakowie.

  4. Tak wiem, dla mnie niestety to za duża wyprawa. A w Krakowie strasznie krotko ta wystawa, nie wiem czy zdołam się dowlec 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s