Drapieżna gromadka

gromadka 1

Różowy podobno rozbraja wrogów, osłabia i zmiękcza, pewno dlatego jest to kolor stosowny dla małych dziewczynek.

Margaret Atwood Kocie Oko, Str 44

Małe dziewczynki, te w różowych płaszczykach, rajstopkach i czapeczkach, z misiami i lalami pod pachą, to tylko pozorne wcielenie słodyczy i bezbronności. Bo kiedy rzucają do siebie piłką, kręcą skakanką, wymieniają się kolekcjami kulek czy naklejek, być może wcale nie prowadzą zwykłych dziecięcych zabaw, lecz wyrafinowaną i perfidną wojnę emocji i nerwów. To nie chłopcy walczący na śnieżki, kije i kamienie, ale małe dziewczynki są niebezpiecznymi predatorami, krążącymi po szkolnych i podwórkowych placach zabaw.
Dokładną i fascynującą analizę tego zjawiska właśnie miałam okazję przestudiować w niedawno przeczytanej książce Margaret Atwood. Jak zwykle ostro, ale i z poczuciem humoru, autorka pod pretekstem wspomnień powracającej do miasta lat dziecinnych artystki, opowiada o tym, jaką traumę potrafią dzieci zgotować dzieciom. Ale też i o tym, co za agresją dziecięcą stoi, jakie zjawiska społeczne i psychologiczne mogą być ich przyczyną.
Bez obaw, to nie jest książka o okrucieństwie, jak sugeruje opis na okładce. Przez który, zupełnie niepotrzebnie, tak długo zwlekałam z jej przeczytaniem. Dla mnie to raczej opowieść o tym, jak nauczyć się mówić nie, o nabywaniu zdolności przeciwstawiania się psychicznej pomocy. Która to umiejętność raz wykształcona, okazuje się przydatna w wielu sytuacjach napotykanych w późniejszym, dorosłym życiu.
O czym jak zwykle ze swadą, choć i nie bez pewnych potknięć ( te przekolorowane opisy obrazów bohaterki! Ten cudowny braciszek!) pisze Atwood.

mowa o:

Kocie

11 uwag do wpisu “Drapieżna gromadka

  1. mnie ta książka też się bardzo podobała i w ogóle uważam ją za najlepszą powieść Atwood, jaką do tej pory czytałam! ale opisy obrazów bohaterki to chyba pomijałam😉

  2. Rozumiem obawy i zwlekanie; pamiętam z własnego dzieciństwa, jak „przemiłe” potrafią być koleżanki. Ale im wcześniej przejdzie się taką szkołę życia, tym lepiej. Temat frapujący, nie wiem jednak, czy „Kociego oka” nie zostawię sobie na później.

  3. patrycja: Dla mnie jednak w porównaniu ze Zbójecką narzeczoną i Panią Wyrocznią wypadła słabiej. Co nie znaczy ze mi się nie podobało😉
    Eireann: Koleżanki potrafią dopiec w każdym wieku. Ale dzięki temu można się wiele o nich i od nich nauczyć😉 Kocie Oko to Atwood w dobrej formie, choć miejscami trochę wtórna dla czytelnika który zna większość jej tytułów.

  4. czytankianki: Moim zdaniem pierwsza cześć jest lepsza od drugiej. A książka warta jet kilku czytań, jestem przekonana, że przy każdym kolejnym odkryje się w niej coś nowego.

  5. To na razie jedyna powieść Atwood, którą czytałam. Kupiłam na wyprzedaży w Świecie Książki, zresztą zachęcona twoimi opiniami o pisarce. Temat mi bliski, więc dość szybko przesunęła się na początek kolejki. Nie jest to książka idealna, ale dobra na pewno. No i od tego czasu ciągle mam gdzieś w tyle głowy, żeby sięgnąć po inne powieści Atwood.

  6. karolina.ja: O jak się ciesze, że dzięki moim wpisom sięgnęłaś po Atwood🙂. książka ma dłużyzny, przyznaje, znam Margaret w lepszej formie, ale jeśli uznałaś ja za dobrą, to tym bardziej powinnaś spróbować kilku innych tytułów. Nieodmiennie polecam Panią Wyrocznie, Kobietę do zjedzenia i Zbójecką narzeczoną.

  7. Dzięki, złapałam „Kobietę do zjedzenia”. Przy fragmencie o podpisaniu umowy emerytalnej przypomniało mi się moje wrażenie uwiązania, kiedy podpisywałam lojalkę w zamian za urlop szkolny w pracy.😉 Czytam dalej.

  8. karolina.ja: o widzisz, już zapomniałam że tyle tam smaczków. Kobieta to jedna z zabawniejszych powieści Atwood myślę, że w miarę czytania sama się o tym przekonasz😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s