Fuentes in love

ona

Purytanie cieszą się dobrą opinią krzewicieli cywilizacji. Rabują ziemię, mordują Indian, dekretują rozdział płci, nie dopuszczają do zmieszania się ras, narzucają nietolerancję o wiele gorszą od tej, od której uciekli. Polują na wyimaginowane czarownice, a mimo to pozostają symbolem niewinności i obfitości.
Carlos Fuentes Diana, Str 91

Meksykański pisarz wywołuje ducha dawnej kochanki. Przy okazji atakuje inne demony. Historia romansu (podobno autentycznego) autora z gwiazdą Hollywood (podobno z Joan Seberg) staje się tak naprawdę pretekstem do omówienia walki klas, nierówności ras, i amerykańskiej mentalności. Zwłaszcza ta ostatnia zostaje rozbita na miazgę krytyką autora. I to są najlepsze momenty tej książki, kiedy pisarz wali ostro zakończonym piórem w nadętą i tępą gębę Wuja Sama.

Dzięki temu jakoś przetrwałam do końca, choć coraz bardziej drażniło mnie napuszenie i samczenie autora. Tu Bóg, tam rewolucja, w środku wielka miłość, w rezultacie podczas czytania człowiek bał się po nosie podrapać, bo nie wypada przy wielkich sprawach mieć odruchów tak prozaicznych. Tekst buchał namiętnością i oburzeniem, ale czuć w nim było sztuczność. Plus nieustanne nadmuchiwanie problemów do rozmiarów przekraczających średnicę globu ziemskiego, wszystko to sprawiło, że panów o imieniu Carlos będę omijała szerokim łukiem podczas lekturowych poszukiwań.

mowa o:

Diana

11 uwag do wpisu “Fuentes in love

  1. Dzięki że napisałaś to, czego ja nie umiałam pomyśleć głośno. Przypomniało mi się teraz, jak to jechałam dawno dawno temu na uczelnię autobusem i katowałam się tą książką. Ziewałam a potem beształam się, bo przecież Fuentes wielkim pisarzem był, a potem znowu ziewałam tak bardzo że połknęłam i autobus i samą siebie w nim…

  2. Porządek Alfabetyczny: Już myślałam, że tylko mnie nie udało się autora docenić😉. Chyba ze dwa tygodnie czytałam te chudzinę i żałuję większości momentów nad nią spędzonych😉

  3. Wrażenia niestety mam podobne, umęczyła mnie kiedyś ta książka jak mało co. Inne rzeczy Fuentes, które zaczęłam czytać, również.;( Ale dostanie jeszcze jedną szansę.;)

  4. czytankianki: To poczekam i popatrzę czy będziesz zadowolona, że mu jeszcze raz zaufałaś😉

  5. czytankianki: Dla podniesienia nastroju grozy przypomnę że Diana właśnie cienka jest😉

  6. Na to wygląda.;) A tak na serio: jestem zwolennikiem dawania drugiej szansy.;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s