BIOGRAFIE, Pannonica Rothschild

nieustraszona

Zawinięta w ogromne futro dla ochrony przed zimnem Nica często otoczona była grupą wielbicieli. Siadała w ulubionym miejscu niedaleko sceny, kładła przed sobą na stoliku Biblię: w środku była ukryta butelka whisky. Hannah Rothschild „Baronowa jazzu” Str 226 O istnieniu Baronowej, a właściwie miliardreki, która rezydencje zamieniła na jazzowe spelunki, dowiedziałam się przypadkowo. Ot, któregoś… Czytaj dalej nieustraszona

NA MARGINESIE, ogladając i czytając

Od Allena lata nie ma

Jeśli nie jesteś w nastroju, żeby znosić moje obsesje , to chyba nie jesteś w nastroju, żeby obejrzeć mój film Woody Allen w osobisty Album Woody'ego Allena, str 174 To najbardziej gorzki film Woodiego Allena – wyłowiłam ten akapit wzrokiem z jakiejś gazety, właśnie kiedy zbierałam się do kina. Dalej nie czytam, postanowiłam i automatycznie… Czytaj dalej Od Allena lata nie ma

Margaret Atwood Zbójecka Narzeczona, OUTSIDERZY

Wyśmienita

Margaret Atwood "Zbójecka narzeczona", str 442. Nie wiem czy wy też, ale ja zawsze lubiłam bajki o czarownicach. Powiem więcej, z wiekiem upodobanie do wiedźm we mnie rośnie. Stąd pewnie między innymi mój zachwyt nad tą książką. Jej bohaterkami są trzy kobiety, które nie tylko czytelnik, ale i autorka, kojarzą z trzema makbetowskimi czarownicami. Ich… Czytaj dalej Wyśmienita

BIOGRAFIE, Jerzy Nowosielski

święty czy przeklęty

Nowosielski, trwający uparcie na skrzyżowaniu Wschodu i Zachodu, ze swoją abstrakcyjno-surrealistyczną parafrazą ikony, pozostaje dla świata artystą regionalnym, niezrozumianym. Krystyna Czerni „Nietoperz w świątyni " Str 351 Będzie pani zadowolona - Oświadczyła Bibliotekarka wręczając mi tę książkę. Zaczekałam z zadowoleniem do pierwszego upomnienia. Wtedy, dodatkowo umotywowana, wzięłam się za czytanie. Jednak zamiast zadowolenia dopadło mnie… Czytaj dalej święty czy przeklęty

NA MARGINESIE, wyznania i zeznania

za gorąco

Wygląda na to, że na blog zawitała całkiem pokaźna przerwa letnia. Wyznam szczerze, że przy tej temperaturze dotykanie kartek jest mi znacznie milsze od klepania gorącej klawiatury laptopa. Który na dodatek niepokojąco dyszy przy pracy dłuższej niż piętnaście minut. Tymczasem strony książek tylko szeleszczą łagodnie. Nic wiec dziwnego, że chętniej korzystam z ich towarzystwa. Ostatnio… Czytaj dalej za gorąco