niezbędnik letnika

Zosia

Jeszcze w kwietniu zakładałam, że moim pierwszym wyprzedażowym zakupem będzie strój kąpielowy. Tymczasem moja ręka sięgając do stosu przecenionych szmatek złapała przede wszystkim pikowana kufajkę w niby hinduskie wzory, z długim rękawem i za pupę. Ciepła letnia kurtka, tego właśnie mi trzeba, wymamrotałam i pognałam z łupem do kasy.

Bo nie ma się co czarować, polskie lato nie będzie nas raczej rozpieszczać. I zamiast smętnie śledzić zajawki słońca w bliższych i dalszych prognozach, trzeba się z tym pogodzić i mężnie do rodzimej wersji wakacji przygotować. Podczas których na pewno będzie potrzebny grubszy sweter i letnia, ale dobrze dająca zawinąć się wokół szyi apaszka i więcej niż jedna paczka chusteczek higienicznych. Porządnie rozgrzewająca nalewka lub herbata, a najlepiej i jedno i drugie. Buty, które nie rozlezą się przy pierwszej letniej zlewie i w których da się dotrzeć do biblioteki w największym deszczu. Radosny parasol, który dokoloruje nam to co nad głową. Bardzo też może się przydać dobrze osłonięty balkon lub taras, na którym będzie można  posiedzieć, otulając się pledy i koce, co wybawi nas od obowiązku łykania tzw świeżego powietrza w strugach lejącego się na głowę deszczu.

wzgórza
No i nie zapominajmy o koniecznym dla każdego planującego wypoczynek czytelnika zapasie książek. Najlepiej takich, w których brak będzie opisów palm kołyszących się na tropikalnym wietrze, co by nas nie ogarnęła melancholia, albo i wkurz z powodu warunków meteorologicznych, w jakich przyszło nam się wakacjowac. Warto przygotować sobie coś wiejącego chłodem jeszcze większym niż rodzimy holidej. Proponowałabym na przykład:
1. Międzyzdrojową sagę Witkowskiego, dzięki której będziemy się cieszyć, że zagnało nas nad Bałtyk latem, a nie na przykład w listopadzie.
2. Śląską opowieść Bator, która pokaże, że nawet w takim Wałbrzychu może się dziać wiele i pozwoli uwierzyć, że wszędzie można coś ciekawego znaleźć, albo przynajmniej zmyślić.
3. Felietony Passent, które dadzą uczucie ulgi, że jesteśmy w bezpiecznej odległości od spalin, osiedli strzeżonych i Warszawki.
4. Sońkę Karpowicza na wypadek gdyby zechciało nam się niezwykłych opowieści snutych w prowincjonalnym zaułku.
5. Gawędy Barbary Wachowicz o Siedzibach wielkich Polaków,  dla zaspokojenia tęsknoty do miejsc literacko i historycznie ciekawych.

W ten sposób jesteśmy gotowi wkroczyć w polskie lato, zadżdżone być może równo, ale nie wiejące nudą.

mowa o:

selfie 1

Advertisements

8 uwag do wpisu “niezbędnik letnika

  1. Genialny tekst 😀 Sama prawda o polskim lecie!
    A co do książek:
    1. Drwal przeczytany (zachwycam się), Zbrodniarz i dziewczyna już w kolejce na półce.
    2. Wałbrzyska trylogia już za mną (zachwycam się również), te trzy książki dumnie stoją na mojej półce. (A stosunkowo rzadko kupuję książki.)
    3. Ciekawa jestem, może sięgnę…
    4. Absolutne „must read” w ostatnim czasie dla mnie, poluję! Karpowiczem zachwycam się też, a jakże.
    5. Nie znam, brzmi ciekawie.
    Udanych wakacji 😀

  2. Ślubna herbata: Teraz mnie za ten tekst polskie lato pokaże czterdziestostopniowymi upałami przez dwa miesiące ciągiem 😉 U mnie cały obfocony Witkowski przeczytany, o nowym już niedługo napiszę i Chmurdalii też. Passent napoczęłam, Sońka czeka, a Gawędy to do wielokrotnego oglądania głównie są. Udanych wakacji dla Ciebie też 🙂

  3. świetne 🙂 ciekawe co byś powiedziała o angielskim lecie? myślę, że to byłoby wyzwanie – chyba tylko przy Witkowskowym listopadowym Bałtyku mogłabym się poczuć nieco lepiej! 😉

  4. patrycja; Zdarzyło mi się kiedyś spędzić lato w Londynie i faktycznie nie przypominało to pory roku następującej po wiośnie w ogóle ;).

  5. szybko wdzianko pokazuj i mów gdzie kupiłaś! bo ksiażek na lato to ja mam nawet za dużo:-)
    I zimnym latem mnie nie strasz bo ja na mazury zara z dzieckiem jade:-P

  6. Monika: Wdzianka kawałek widać na zdjęciu, a kupiłam na wyprzedaży w Mango. Przy nadmiarze książek zimno lato nie takie straszne przecież 😉

  7. tommyknocker: Pewnie masz racje, że szkockie zimne wichry przypominają klasyczne polskie lato ;). W notce starałam się konsekwentnie trzymać wątków krajowych, stąd brak pomysłów na inne lektury.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s