popcorn

VM19XXW01144-04-MC

źródło: http://www.vivianmaier.com/

Z wakacji wróciłam filmowo wygłodzona i zaraz pobiegłam do kina. Najlepszym jaki zobaczyłam był film dokumentalny. Wszystko w tym przypadku złożyło się na niezwykłą atmosferę przebrzmiałych lat dwudziestego wieku. Po pierwsze seans był w najstarszym kinie w moim mieście, gdzie co prawda wymienili fotele, ale ściany ciągle pokrywa coś przypominającego draperie, a w powietrzu unosi się zapach kurzu i byłych widzów. Na sali siedziało tylko pięć osób, więc było kameralnie.

1234

 źródło: http://www.vivianmaier.com/

Pasowało to świetnie do opowieści o Vivian Maier, niani, która okazała się fotografem. I choć początkowo musiałam nadwyrężyć swoją cierpliwość, czekając aż się cała akcja rozkręci, to wyszłam z seansu przekonana, że warto było go obejrzeć. Kiedy autorowi udaje się przebrnąć przez wstępy o zakupach na garage sale i przeglądaniu starych opakowań, pisaniu do domów wystawowych i samodzielnym robieniu odbitek, docieramy do żyły złota.

VM1955W03420-05-MC

źródło: http://www.vivianmaier.com/

Do historii kobiety, która miała dar inteligencji i spostrzegawczości, których nikt z za jej życia nie potrafił zauważyć. Dla swoich pracodawców, średnio zamożnych Amerykanów, była trochę dziwaczną panią do opieki nad dziećmi. Nawet kiedy udaje się jej zatrudnić u telewizyjnej sławy, znany prezenter przyznaje, że nie interesowała go jako osoba.

VM1954W00090-10-MC

źródło: http://www.vivianmaier.com/

Chciałem mieć wyprasowane koszule i czyste skarpety, wyznaje dobrodusznie autorowi filmu. I właśnie do tego sprawdza się problem nie tylko Vivien, ale całych rzesz twórczych, utalentowanych kobiet. Świat nie chciał zauważać ich talentów, bo tym, którzy je otaczali, zależało tylko na czystych domach i dzieciach i pełnych domowego jedzenia lodówkach. Reszta to było zawracanie głowy, dziwactwa, które niepotrzebnie odciągały je od właściwej pracy.

VM1959W03441-07-MC

źródło: http://www.vivianmaier.com/

Vivien nie jest miło wspominana przez większość swoich podopiecznych. Z reguły jej nie rozumieli i nie lubili, a ona ciągała ich po zakazanych miejscach i dzielnicach, wszędzie zabierając ze sobą aparat i bezustannie robiąc zdjęcia.

VM1954W02936-11-MC

Może zresztą miała rację, że tak bardzo się nimi nie przejmowała? Może zdawała sobie sprawę, że prędzej czy później skończy jak kolejna dziecięca zabawka, która się opatrzyła, jak ta lalka która sfotografowała na dnie kosza do śmieci?

VM1953W02859-05-MC

źródło: http://www.vivianmaier.com/

A dlaczego bywała dla młodych wychowanków okrutna? Karmiła ich na siłę i czasami wręcz biła? Trzeba pamiętać, że była osobą starej daty, urodziła się w roku 1928 i na pewno nie raz dostała pasem w dzieciństwie. Czytywała namiętnie gazety, ale wśród pozostawionych przez nią licznych przedmiotów nie widać prac doktora Spocka.

 

VM19XXW03452-16-MCźródło: http://www.vivianmaier.com/

Na niektórych autoportretach przypomina bardzo bajkowa nianie Mary Poppins i czasem rzeczywiście zachowywała się tak jak ona. Nikt nie wiedział skąd się wzięła, długo miejsca u swoich pracodawców nie zagrzewała.

VM19XXW04205-01-MC

źródło: http://www.vivianmaier.com/

Kiedy włóczyła za sobą dzieci szukając obiektów godnych zdjęcia, często do miejsc do których nigdy nie wzięliby ich rodzice, one za podążały za nią, przy okazji ucząc się życia i zbierając doświadczenia, które miały je kształtować w przyszłości. Jedna z byłych wychowanic, wspomina jak Vivian zabrała ją do rzeźni, oczywiście by robić zdjęcia. Podczas gdy Vivian fotografowała, dziewczynka przyglądała się zaganianiu owiec na ubój. Teraz, jako dorosła osoba ma wielka farmę, na której trzyma stada zwierząt.

VM1954W00046-07-MC

źródło: http://www.vivianmaier.com/

W miarę opowiadania historia Vivian robi się coraz smutniejsza. Za nieprzyjęcie żadnej z obowiązujących kobiet ról: dobrej żony, starej panny, pracowitej i bezmyślnej służącej, społeczeństwo wymierza Vivian najdotkliwszą i najskuteczniejszą karę: ostracyzm, coraz bardziej pogłębiającą się samotność. Sama Vivian nie mogła być taka zła, skoro kiedy przestała pracować znaleźli jej mieszkanie byli wychowankowie. Dawna przyjaciółka opowiada jak wciąż ma wyrzuty sumienia, że zajęta własnymi sprawami ją opuściła.

VM1956W00024-11-MC

źródło: http://www.vivianmaier.com/

Tak naprawdę film nic nie wyjaśnia, do końca nie wiemy z jakiej rodziny Vivian pochodziła, dlaczego wybrała taką a nie inną życiową drogę. W rezultacie odpowiedniejszy wydaje się dla filmu polski tytuł „szukając Vivian Maier” niż amerykański „Finding Vivian Maier”, bo tak  autorowi nie udaje się prawdziwej Vivian odnaleźć. Nam pozostaje się domyślać jaką osobą była, skoro robiła tak niezwykłe fotografie.

warto:

Reklamy

5 uwag do wpisu “popcorn

  1. Społeczeństwo ukarało Vivian za nieprzyjęcie jednej z ról? W filmie wskazuje się raczej na to, że była zaburzona i z czasem zaczęła przez to zniechęcać do siebie otoczenie. I nie ma się czemu dziwić, w końcu miała opiekować się dziećmi.;( Dobrze, że choć jedna rodzina poczuła się w obowiązku zapewnić jej lokum, chociaż nie musieli.
    Nie chciałabym być w skórze jej przyjaciółki, która nie była w stanie poświecić jej trochę czasu, bo szła na plażę. W świetle późniejszych informacji musiała mieć duże wyrzuty sumienia (o czym zresztą wspomina w filmie).
    Obok „Wielkiego piękna” to dla mnie najlepszy film tego roku.

  2. czytankianki: Nie byłabym tak do końca pewna czy Vivian była naprawdę zaburzona, czy po prostu praca niani była dla niej katorgą i dlatego się zachowywała tak, a nie inaczej. Na dodatek o jej „zaburzeniach”mówi tylko jedna wychowanka, która sama nie wygląda na wzór zdrowia i stabilnego charakteru. Przyjaciółka faktycznie wypięła się na nią paskudnie.
    Film tez dla mnie drugi po Wielkim Pięknie. Ale ogólnie jakoś mi słabo idą kinowe zachwyty w tym roku, prawie wszystko sprawia mi zawód.

  3. Być może o zaburzeniach wspomina tylko jedna wychowanka, niemniej o surowym traktowaniu (i lęku przed VM) wspomina już kilka osób. Zamykanie dziecka w ciemnym pomieszczeniu i podobne kary nie świadczą dobrze o żadnej niani, jako rodzic byłabym bardzo zaniepokojona i zdegustowana.;(
    Film nie mówi wszystkiego (i te niedopowiedzenia bardzo mi się podobają), natomiast późniejsze odkrycia innych wskazują niestety na zaburzenia psychiczne Maier, prawie każdy artykuł w prasie amer. o tym wspomina.
    Mnie w jej zdjęciach uderzyło, że przy całej swojej skrytości często wykonywała autoportrety. Nie wprost, bo np. w szybie, ale uwieczniała swoją osobę. Drugi interesujący rys jej osobowości to ogromna wolność, sporo podróżowała po świecie. Myślę, że dopóki była dość młoda i sprawna, nie żyło jej się najgorzej.;)
    Faktycznie, kina jakoś nie rozpieszczają, ale już się nawet do tego przyzwyczaiłam.;)

  4. czytankianki: Z Vivian spotkałam się po raz pierwszy w filmie, więc nie wiem zbyt dużo o jej biografii, film w końcu niewiele o bohaterce mówi. Na przykład zastanawia mnie ten zagadkowy francuski akcent, który raz chyba miała a raz nie, no i tajemnicza ciotka która z nieznanych powodów wyrzekła się rodziny. Wygląda na to, że autor filmu raczej wolał pokazać wielość otaczających Vivian tajemnic, niż opowiedzieć coś konkretnego na jej temat. Ale jak mówisz, że sporo o niej pisano, to muszę sobie tych artykułów poszukać, bo przyznaję, że mnie Vivian mocno zaintrygowała.

  5. Na film poszłam celowo nie czytając nic wcześniej (zrobiłam to później) i uważam, że jednak sporo można się z niego dowiedzieć. Reżyser nieźle oddał charakter swojej bohaterki: Maier pozostała do końca zagadką.;)
    Francuski akcent był udawany, tak twierdził jeden z rozmówców, ekspert w tej sprawie.;) Skoro mogła podawać różne nazwiska albo różne pisownie jednego, mogła zmieniać i akcent. Może był częścią przebieranki? Ciekawe, że jedni nazywali ją Viv, a innych rugała za taki skrót. mam wrażenie, że tkwiło w niej wiele postaci.;(

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s