z kim nie siadać do stołu

obiad 1

Pytanie z kim chętnie zjadł(a)byś obiad, kolacje (ewentualnie śniadanie) było stawiane niejednokrotnie w małych blogowych kwestionariuszach jak i w rozmowach ze sławami i gwiazdami wszelkiego autoramentu. Odpowiadający na nie ma szansę powspominać o swoich ulubionych bohaterach, zmyślonych i prawdziwych. Taka tak, śniadanko z Gandhim (szklanka wody), obiadek z Mary Poppins (pożywna potrawka z kurczaka, pure z zielonego groszku, na deser apple pie) a kolacja koniecznie z Proustem (szparagi i reszta podane na porcelanie i srebrze).

Rozkosznie i zabawnie jest sobie pogdybać. Ale, czy nie ciekawiej byłoby trochę odejść od schematu i pozastanawiać się z kim absolutnie nie chcielibyśmy zasiąść do wspólnego posiłku? Pomyślmy na przykład, jak by smakował szybko stygnący rosół w towarzystwie Buki. Albo babeczki z kremem malinowym w obecności Księżnej z Alicji w krainie czarów. Która na pewno darłaby się, że należy nas ściąć za nie używanie serwetek. Taki Gatsby zadręczyłby nas opowieściami o swojej nieszczęsnej miłości i stworzył nerwową atmosferę od której leciałyby nam z rąk talerze i kieliszki. Lewin, albo i sam Tołstoj, zanudziłby szczegółami  reformy agrarnej.

Można by pewnie jeszcze kilka albo i kilkanaście osób wymienić. Ale po co robić to wszystko? A no po to chociażby, by uniknąć tego typu przykrości w prawdziwym życiu towarzyskim. Gdyby jednak się okazało, że jest to sposób zbyt skomplikowany, można sobie trochę sprawę ułatwić. I skorzystać z praktycznych porad mojej ulubionej pisarki:

 GarGar 1 Hanna Bakuła „Gar Anonim”, str 51, 53

A Wy macie swoje typy koszmarnych współbiesiadników?

Reklamy

11 uwag do wpisu “z kim nie siadać do stołu

  1. Moje natychmiastowe skojarzenie a propos koszmarnych współbiesiadników:

    Jak dla mnie kolacja trochę zbyt dynamiczna. 🙂

  2. Lirael: 🙂 Faktycznie 🙂 . Filmu nie widziałam, a z książki sobie tej sceny nie przypominam. Jedno jest pewne, na tym przyjęciu nikt nikogo nie zanudzał 😉

  3. Bazyl: faktycznie, temat nieapetyczny choć dla niektórych fascynujący 😉
    czytankianki: To chyba najdrastyczniejszy przykład niesympatycznego towarzysza stołu. Nie mówiąc o tym jakiego rodzaju potrawy w tym wypadku podsuwa wyobraźnia 😉

  4. czytankianki; Myślę, że nie tylko wątroba byłaby w niebezpieczeństwie 😉
    Eireann: niestrawność i ostry napad senności, to na pewno 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s