Konkursy, NA MARGINESIE

Wygrane i przyznane czyli zgadywanki rozstrzygnięte

Hurraa! Bardzo się ucieszyłam, że okolicznościowy konkurs został rozwikłany jeszcze w tym roku. Dwóm z Was udało się prawidłowo odgadnąć tajemniczy, zdublowany pod choinką tytuł. Był to, określony przez aniołka jako „niegramatyczny przewrót historyczny”, quasi scenariusz Głowackiego „Przyszłem”. Zwycięzczyniom, Eireann i Ice serdecznie gratuluję i daję pod rozwagę możliwość otrzymania w nagrodę następujących tytułów. Dla… Czytaj dalej Wygrane i przyznane czyli zgadywanki rozstrzygnięte

Konkursy, NA MARGINESIE

poświąteczna zgadywanka

Sytość. Lekkie przegrzanie i rozbawienie, takie uczucia pozostawiły u mnie właśnie zakończone Święta. Myślę, że tych pierwszych nie muszę specjalnie tłumaczyć, wiadomo, pyszne domowe jedzenie, wiosenna pogoda za oknem i grzejący kominek, bo tym razem trafiła mi się możliwość spędzenia pierwszego świątecznego posiłku w tradycyjnym towarzystwie kolęd, pierogów i mocno rozgrzanegoo domowego paleniska. A skąd… Czytaj dalej poświąteczna zgadywanka

PIĘKNE W CZYTANIU, Vintage Tea Party Book

z mlekiem? cytryną? rumem? cukrem?

Nie wiem, kiedy Anglicy wymyślili tak zwaną early morning cup of tea, czyli wczesną poranną filiżankę herbaty, ale musiało się to się stać w okresie, kiedy szatan miał na Wyspach Brytyjskich szczególnie silne wpływy. Bo trzeba wiedzieć, że w Anglii każdy, ale to każdy człowiek niezależnie od stanu majątkowego, statusu społecznego, wyznania, płci, poglądów politycznych… Czytaj dalej z mlekiem? cytryną? rumem? cukrem?

NA MARGINESIE, wyznania i zeznania

z kim nie siadać do stołu

Pytanie z kim chętnie zjadł(a)byś obiad, kolacje (ewentualnie śniadanie) było stawiane niejednokrotnie w małych blogowych kwestionariuszach jak i w rozmowach ze sławami i gwiazdami wszelkiego autoramentu. Odpowiadający na nie ma szansę powspominać o swoich ulubionych bohaterach, zmyślonych i prawdziwych. Taka tak, śniadanko z Gandhim (szklanka wody), obiadek z Mary Poppins (pożywna potrawka z kurczaka, pure… Czytaj dalej z kim nie siadać do stołu

Bernardino Zapponi "Mój Fellini"

Sztukmistrz z Rzymu

-uważaj na Felliniego. Nie można mu ufać. Zasypie cię stosem najrozmaitszych kłamstw! -Właśnie na to liczę - odciąłem się Bernardino Zapponi "Mój Fellini", str 104 Z dzieciństwa, ale jednak, pamiętam jego filmy. To Fellini, szeptano w mojej rodzinie, dając do zrozumienia ze po pierwsze należy film obejrzeć, po drugie nie należy oczekiwać, że się wszystko… Czytaj dalej Sztukmistrz z Rzymu

NA MARGINESIE, ogladając i czytając

kolorowe gazetki, czytelnicze jarmarki

Zasadniczo kupuję dwa do trzech kolorowych magazynów miesięcznie. Twój Styl i inne nie stanowiące wyzwania dla intelektu pisma, zostawiam sobie na wizyty u fryzjera. Kiedyś kupowałam Art and Business, ale zaporowa cena (20 złotych, za to przecież dostanę porządną książkę) i bardzo wysokie artystycznie tony mnie zniechęciły. Papermint zniknął niepostrzeżenie z rynku. Pozostałam wierna Elle… Czytaj dalej kolorowe gazetki, czytelnicze jarmarki

NA MARGINESIE, plany czytelnicze

gdzie łyżwy, bałwanki i sanki

Patrzę za okno i wierzyć mi się nie chce, że to grudzień. Na balkonie zamiast świeżutkiego śniegu bieleją mi, nieco zmęczone życiem, pelargonie. Mimo zimowej pory roku, są jednak ciągle zielone i w rozkwicie. Kłam ich letnim zapędom zadają wysuszone i czerwone liście klonów i data na kalendarzu. W przyszłym tygodniu powinien wskoczyć w sanie… Czytaj dalej gdzie łyżwy, bałwanki i sanki