.

odlot 1

Tak oto dusza mi się skarży pod tym niebem, które rzeczywiście stale jest chmurne i ibsenowskie. Ale skarżyć się musi, bo jak powiadam, na skraj jakiś zaszedłem, dalej drogi nie znam, a zostać, gdzie jestem nie mogę, więc Ciebie, sąsiada, za klapy łapię, gorączkowo zagaduję, może masz sąsiad zapałki, może poświecisz, a może by się przysiąść, piwka popić, byle nie stać pyskiem w pysk z tą ciemnością, do której wejść trzeba.

 Lem Mrożek Listy, str 93

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “.

  1. Wyobrażam sobie, że Mrożek będzie już mógł swobodnie zagadnąć sąsiada.;) Piękny dzień na odejście.

  2. czytankianki: właśnie,tez sobie wyobrażam jak Stanisław ze Sławomirem wreszcie zasiadają do wspólnego piwka 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s