legumina

zakochany

Zamykam oczy i wysyłam ten list, ale nakazuje mojemu sercu, aby pozostało otwarte

Jan Karon „Światełko w oknie”, Str 271

Wybrałam tę książkę, na czas pourlopowego przymulenia, mając pełną świadomość, że szarych komórek przy niej raczej nie będę musiała napinać. No i faktycznie, nie było takiej potrzeby. Ale licząc na lekturę bezwysiłkową i przyjemną, nie wzięłam pod uwagę tego, że akcja może obsunąć się w stronę nienależącą do moich ulubionych. Tymczasem opowiastki o małym amerykańskim miasteczku, z sympatycznym duchownym wspierającym jego mieszkańców, nagle przybrały dziwny kształt. Wielkiego słodkiego serducha, którego bicie, babababum, zagłuszało wszystko. Właściwie były to dwa serducha, wspomnianego już duchownego, pastora Tima i jego ukochanej sąsiadki, Cynthii.

W w drugiej części sagi Mitfordskiej miłość tych dwojga się intensyfikuje i zagęszcza jak zbyt długo gotowany klonowy syrop. Los rozdziela parę na pewien czas, bo Cynthia musi wyjechać by popracować w Nowym Jorku, podczas gdy pastor zostaje na miejscu. Dochodzi do serii, wielokrotnie już w romansach ogranych, nieporozumień i pomyłek. Które para, lepiej lub gorzej, usiłuje rozwikłać pisząc do siebie porażające egzaltacją listy. W rezultacie ciężko jest przez tę lukrowaną historię miłosną przebrnąć. Zwłaszcza komuś nienawykłemu do czytania romansowych opowieści.

Co napisawszy, czuję się w obowiązku dodać, że przy okazji wizyty w bibliotece bardzo byłam zawiedziona brakiem na półce trzeciej części opowieści o Mitford. Po tym, co razem z Cynthia i Timem przeszliśmy, naprawdę spieszyło mi się na ich wesele.

mowa o:

Mitford

Advertisements

6 uwag do wpisu “legumina

  1. Muszę przyznać, że cały cykl o Mitford bardzo polubiłam, ale „Światełko w oknie” rzeczywiście było słabszą częścią. Jeśli śpieszy Ci się na wesele ojca Tima i Cynthii to proponuję przeczytać nominalną część nr 6, czyli „Wspólne życie. Ślub”, gdyż jest to taka swoista impresja na ten temat ich ślubu (poziomem jednak nieco odbiega od najlepszych książek cyklu, moim skromnym zdaniem oczywiście:)). W „Tych wysokich, zielonych wzgórzach” nasi bohaterowie są już po ślubie. 😉

  2. Kaye: Wielkie podziękowania za informacje, teraz wiem ze nawet gdybym złapała książkę i tak nie mam szans na zaliczenie weselnego przyjęcia. Szkoda! Z szóstą częścią nie wiem jak będzie, biblioteka ma tylko pierwsze trzy, a nie bardzo mam ochotę inwestować w miłe, ale raczej jednorazowe czytanie. Tych tomów chyba jest ponad 8?

  3. Z tą „impresją” na temat ślubu jest ich 9. Jestem obecnie tuż przed lekturą ostatniej części. Moja biblioteka na szczęście dysponuje wszystkimi książkami cyklu 🙂 Nie rezygnuj jednak z przeczytania części 3, czyli „Tych wysokich, zielonych wzgórz”. Uważam, że jest lepsza niż „Światełko w oknie”.

  4. Kaye: Na Wzgórza na pewno się skuszę, jak tylko zostaną zwrócone do biblioteki. Widzę, że faktycznie jesteś ekspertką od serii 🙂

  5. Po przeczytaniu pierwszej części zaczęłam zbierać kolejne. Niestety mam je „w cały świat”, ale drugą udało mi się kupić. Poza tym chyba piątą i szóstą właśnie… Lubię czytać o Mitford, a do romansowych historii też nie jestem przyzwyczajona… Tę toleruję.
    Pozdrawiam upalnie. 😉

  6. Beatrix: Też lubię od czasu do czasu zajrzeć do Mitford, zwłaszcza kiedy jestem wymęczona rzeczywistością ;). Niestety dramatyczny brak miejsca na półkach zmusza mnie do powstrzymania się od zakupu całej serii. Również pozdrawiam bardzo ciepło :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s