zapraszamy na kawiarniany (konkurs rzecz jasna)

Już, już jest ta pora. Oddania lata w zapomnienie. U mnie dzisiaj rano szyby miały szron na całej powierzchni, jakby dosięgło je westchnienie budzącej się z letargu Królowej Śniegu. Już się zaczynam oglądać za czymś ciepłym do wypicia, do ubrania, do zagnieżdżenia. Patrzę, gdzie herbata, swetry, szaliki. I Kawiarnie. Właśnie na jesień najlepsze, najprzytulniejsze, kiedy znikają z placów parasole, stoliki i tymczasowe estrady do imprez na wolnym powietrzu. Wtedy najmilej jest wkręcić się w jakąś dziuplę z grupką znajomych, zanurzyć się w przyjazną pogawędkę i opary świeżo parzonej kawy. Dlatego, żeby przynajmniej wirtualnie poczuć atmosferę takich miejsc, postanowiłam dzisiaj ogłosić:

konkurs kawiarniany.

1. Pytanie do odgadnięcia brzmi: jaką kawiarnię powiązaną z literaturą odwiedziłam podczas tegorocznych wakacji? Podajcie jej nazwę, a także tytuł i autora książki (lub książek) w których była o niej mowa. Cytaty mile widziane.

2. Cześć druga konkursu, to opisanie na waszym blogu (wtedy proszę o linka) lub, jeśli bloga nie prowadzicie, w komentarzach do tej notki, znalezionej w rzeczywistości lub w książce kawiarni związanej z literaturą.

Rozwiązanie konkursu i ogłoszenie wyników odbędzie się w przyszłą sobotę, czyli 20 października 2012.

Dwie pierwsze osoby, które poprawnie odpowiedzą na pytanie i wywiążą się dobrze z zadania opisanego w drugim punkcie konkursu otrzymają nagrody książkowe i zestaw dwóch pamiątkowych zakładek. Przy odpowiedzi podajcie,  czy w przypadku wygrania konkursu, chcecie otrzymać Sekrety Londynu Corrado Augiasa (o których kiedyś pisała Padma), czy Lato przed zmierzchem Doris Lessing (o którym niedawno dyskutowała  Tamaryszek).

Dla autora najciekawszego wpisu o literackiej kawiarence (prawdziwej lub zmyślonej) jest zestaw zakładek oraz specjalna herbatka do popijania w jesienne wieczory z książką.

Advertisements

11 uwag do wpisu “zapraszamy na kawiarniany (konkurs rzecz jasna)

  1. A może chodzi o Els Quatre Gats w Barcelonie? Miejsce ze sztuką związane na 100%, chyba Zafon o nim pisał w Cieniu wiatru. Piłam tam najlepszą czekoladę na gorąco w swoim życiu.;)

  2. Jeśli chodzi o pierwsze pytanie to chyba jest już rozwiązane:)Jest jeszcze jedna znana kawiarnia literacka w Barcelonie Cafe de l’Opera,w której bywali Dali i Miro,ale nie wiem ,czy ktoś ja opisywał.
    Część druga konkursu:
    Centralny Dom Literatów ul. Wielka Nikicka 53 Moskwa.Przed nastaniem rewolucji było to wspaniałe miejsce,częstym gościem był tutaj Lew Tołstoj,zresztą opisał je w swojej najgłośniejszej powieści Wojna i pokój.Dla mnie jednak jest to miejsce niezwykłe za sprawą zupełnie innej książki.”Słusznie słynęła ona jako najlepszy lokal w Moskwie.Nie tylko dlatego,że zajmowała dwie ogromne sale o sklepionych sufitach,na których wymalowane były fioletowe konie asyryjskich grzywach,nie tylko dlatego ,że na każdym stoliku stała lampka z abażurem,nie tylko dlatego,że nie mógł tam wtargnąć pierwszy lepszy z ulicy(…)”Prawdopodobnie to właśnie CDL posłużył Bułhakowowi za model Domu Gribojedowa w Mistrzu i Małgorzacie.CDL jest kawiarnią w wielkim stylu,mieści się w XIX -wiecznym pałacu,a w ramach hołdu złożonego dawnym kawiarnianym tradycjom, w jednej z salek artyści malują ściany :)Moje marzenie to kawa wypita w tym miejscu,oczywiście z ulubioną powieścią Bułhakowa na stoliku,koniecznie wiosną ;). Może kiedyś się spełni….

  3. Tyle się napisałam i nawklejałam i uleciało w kosmos.;(

    Pisałam o kawiarni Pierre’a Loti na wzgórzu w Stambule. Patron może mało znany, ale żył w XIX w., był franc. pisarzem i turkologiem. Podczas pobytu w Konstantynopolu zakochał się w zamężnej Turczynce, co później opisał w powieści. Sam lokal jest utrzymany w duchu XIX w. – kafle na ścianach, sprzęt do parzenia kawy i herbaty, stroje kelnerów. Miejsce urocze z cudnym widokiem na Złoty Róg (patrz: http://www.turkeytravelplanner.com/go/Istanbul/Sights/WesternDistricts/loti_cafe.html). Leży poza szlakiem gł. atrakcji turystycznych, więc nie jest odwiedzana przez tłumy.

    Drugie miejsce w Stambule, które jest raczej lepiej kojarzone molom książkowym, to dworzec Sirkeci (http://en.wikipedia.org/wiki/%C4%B0stanbul_Sirkeci_Terminal) czyli niegdyś ostatni etap podróży Orient Expressu. A jak Orient Express, to i Agatha Christie, i Graham Greene. Restauracja/kawiarnia dworcowa znacznie odbiega od wyobrażenia takich miejsc:) – jest stylowa, elegancka (patrz: http://www.tripadvisor.co.uk/Restaurant_Review-g293974-d803717-Reviews-Orient_Express_Restaurant-Istanbul.html).

    Oba miejsca gwarantują przyjemnie spędzony czas.;)

  4. czytankianki: Oczywiście bingo! Kawiarnia i Orient Express, nic tak mi nie pobudza wyobraźni! Tylko dlaczego oni do tak pięknego miejsca wstawili takie paskudne krzesła? Płakać się chce jak człowiek na to patrzy. Aniu, podaj którą książkę wybierasz,
    Ika: I w ten sposób konkurs został praktycznie zakończony:). Napiłabym się z przyjemnością herbaty (takiej po rosyjsku) w tej kawiarni którą opisujesz. Ale jakoś mnie strach zawsze przed Moskwą i okolicami oblatywał, chyba w genach przez przodków przekazany 😉

  5. @buksy
    Nie, nie wierzę własnym oczom! Naprawdę chodziło o Cztery Koty? Na 100% nie byłam pewna.;) Jestem mile zaskoczona, doprawdy. Lessing mam i czytałam, więc poproszę o Sekrety Londynu.;) Przyjaciółka mnie tam ciągnie od jakiegoś czasu, może książka będzie podpowiedzią ciekawej trasy. Ogromne podziękowania za świetną zabawę i nagrodę.;)

    @ika
    Twój opis narobił mi smaku na ponowne zajrzenie do Mistrza i Małgorzaty.;) Herbaty parzonej w samowarze też bym się napiła.

  6. @czytankianki
    no popatrz jak się ciekawie złożyło,bo ja chętnie wypiłabym turecką kawę z niezwykłym widokiem na Zloty Róg,ze o widoku na dworzec ,na ktorym zatrzymywal sie Orient Express nie wspomnę.Bylam w te wakacje w Stambule,ale bardzo chetnie wrocilabym ,tym bardziej,ze zadnej kawiarni nie udalo mi sie odwiedzic. A dworzec ,jak mowia przewodniki ,podobno dokladnie taki sam jak w czasach powiesci Agaty:)

  7. @ ika
    Może następnym razem?;) Dla mnie Stambuł to miasto magiczne, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam wrócę. Chyba w słynnych cysternach też jest kawiarnia.;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s