Erlend Loe Muleum, OUTSIDERZY

Julie chce się zabić

„muzeum” było jednym z pierwszych słów, które wypowiedziałam, tylko z jakiegoś powodu zamiast muzeum mówiłam muleum. Zanim nauczyłam się poprawnie mówić, zwiedziłam Muleum Prado, British Muleum, Muleum of Modern Art., Steedljik Muelum i Muleum van Gogha, Muleum Wazy, Muleum Picassa i Luwr i wiele innych muleów. Reszta rodziny przejęła to słowo i od tamtej pory… Czytaj dalej Julie chce się zabić

Piero Chiara Czwartki Pani Julii, SZYBKIE I ŁATWE

bo do tanga trzeba trojga

Znam Panią Julię od dziesięciu lat. Rozumiem, że mąż jej nie najlepiej nadaje się do tego, by uczynić szczęśliwą kobietę tak piękną, tak kwitnącą. Ale uczucie dla córki, wychowanie zwłaszcza, głęboka pobożność pani Julii powinny wykluczać tego kochanka, o którym pan mówi.   Piero Chiara, czwartki Pani Julii, Str 14  Niech by mnie zdradził. Nareszcie… Czytaj dalej bo do tanga trzeba trojga

Jan Karon „W Moim Mitford”, SZYBKIE I ŁATWE

miasteczko

Pokój oświetlała lampa naftowa. Na kominku w rogu buzował ogień. Ściany były zapełnione półkami z książkami, a w ich pobliżu królowały dwa wygodne fotele do czytania. Na stoliku obok jednego z nich leżało noszące ślady częstego używania czarne Pismo Święte, a na szerokim parapecie spoczywał spokojnie, zwinięty w kłębek, pomarańczowy kot.  Jan Karon „W Moim… Czytaj dalej miasteczko

NA MARGINESIE, wyznania i zeznania

gdy znudzą się czytadła

Too often summer days appear Emblems of perfect happiness I can't confront Philip Larkin Przypomnienie Sahiba zakończyło serię powtórki z dawnych lektur. Zawarła ona wszystkie  tytuły jakie mogą się nadawać do letniego czytania. Resztę starych notek zostawiam na inne, bardziej do nich pasujące,  pory roku. Zostaję jeszcze na chwilę przy temacie wakacji, bo wpadł mi… Czytaj dalej gdy znudzą się czytadła

BIOGRAFIE, Stacy Schiff Vera Nabokova

żona i skryba

Zdawała się uważać, że jest w stanie przekonać ludzi, że nie rzuca cienia, a nawet jeśli zauważą ów ciągnący się za nią ciemny, kanciasty kształt – że on do niej nie należy. Stacy Schiff, Vera Nabokov, str 409 Szczupła kobieta z burzą białych włosów siedzi przy niewielkim biureczku i pisze listy. W imieniu swojego prywatnego… Czytaj dalej żona i skryba

Margaret Atwood Pani Wyrocznia, OUTSIDERZY

dame chaos

Zawsze lubiłam balkony. Czułam, że gdybym tylko postała na jakimś dostatecznie długo, na tym właściwym oczywiście, w powłóczystej białej szacie z trenem, najlepiej podczas pierwszej kwadry księżyca, to coś musiałoby się zdarzyć: odezwałaby się muzyka, w dole pojawiłaby się jakaś postać, gibka i ciemna, która zaczęłaby się ku mnie piąć, podczas gdy ja, przytulona płochliwie,… Czytaj dalej dame chaos