BIOGRAFIE, Dariusz Michalski "Kalina Jędrusik", Uncategorized

aktoreczka

-Proszę pana,  ja tego nie wykonam. Nie wypowiem tych słów, bo dama tak nie śpiewa, do damy one nie pasują- i pokazała na wers „kto będzie zdrowie miał i nerwy na takie ścierwo jak ty” (chodziło, oczywiście, o to ścierwo”).  Ja na to, że jak dama się zezłości, to jeszcze gorszych słów używa - a… Czytaj dalej aktoreczka

CAŁKOWITE ZYMŚLENIA, Felisberto Hernandez "Ciemna jadalnia, balkon i inne niezwykłe opowieści"

przygaś światło przed czytaniem

Fortepian był dobrą osobą. Siadałem blisko niego; moimi kilkoma palcami przyciskałem wiele jego palców, białych lub czarnych; od razu wychodziły mu kropelki dźwięków; i przeplatając dźwięki i palce, obaj żeśmy smutnieli. Felsiberto Hernandez „Ciemna jadalnia, balkon i inne niezwykłe opowieści”, Str 217  Ze wszystkich swoich snów najbardziej lubię te, w których błądzę po obcych mieszkaniach.… Czytaj dalej przygaś światło przed czytaniem

Kingsley Amis "Mordestwo w Riverside Villas", SZYBKIE I ŁATWE

na przesilenie

Herbata w towarzystwie posmarowanych masłem pszennych placuszków, dżemu z jagód morwy, herbatników i sporej liczby sreber stołowych oraz porcelany, pojawiła się, kiedy trójka policjantów wciąż rozważała szczegóły raportu.    Kingsley Amis „Morderstwo w Riverside Villas”, Str 91  Nie ma lepszego antidotum na wiosenne osłabienie niż porządny kryminał. Wzmacnia umysł, działa rozgrzewająco i regenerująco, poprawia chęć… Czytaj dalej na przesilenie

NA MARGINESIE, wyznania i zeznania

koko: kuchenno okolicznościowa konfesja osobista

W ramach sezonowych spowiedzi zdecydowałam, ze teraz będzie właściwy czas by coś wyznać, odkryć pewną prawie wstydliwą tajemnicę. Otóż gotuję niewiele, piekę raz na pół roku. Ostatnio w wyprodukowałam jesienną wersje mufinów ze śliwkami. W pierwszy dzień po wyjęciu z piecyka były nijakie, na dzień drugi ich wnętrze skleiło się w ciągnącą masę o posmaku… Czytaj dalej koko: kuchenno okolicznościowa konfesja osobista

NA MARGINESIE, wyznania i zeznania

z czego sie śmiać

Udało się wam kogoś nabrać? Pochichrać z jakiegoś zgrabnie wyciętego dowcipu? Krzyknąć Prima Aprilis zduszonym głosem? Mam odczucie, że niedziela słabiej sprzyja kawałom, chociaż gdy dotarłam do najbliższego centrum handlowego, lekko zmieniłam zdanie. Tam, między Mango a Coffee Heaven kicała sobie grupka kapeli ludowej. Kilku wąsatych chłopów w butach z cholewami, niebieskich portkach, i kapeluszach… Czytaj dalej z czego sie śmiać