osiem kobiet osiem życzeń

Powoli wybudzam się z zimy. Prosto w dziwne święto, właściwie nie wiadomo czy jeszcze celebrowane. Mnie jednak bawi taki sentymentalny powrót do obchodzenia dni, które uświęciła dawna świecka tradycja. W moim kalendarzu 8 marca zawsze będzie na czerwono, choć już samo jego obchodzenie bym uwspółcześniła. Ciąg: rącia, buźka, rajstop, goździk, zastąpiłabym czymś bardziej finezyjnym, albo przynajmniej o innej wymowie. Zamiast uroczystego zauważania tego dnia, że stwór obok jest kobietą i uzewnętrzniania tego spostrzeżenia w tak wyświechtany sposób, chciałabym czegoś bardziej finezyjnego, wymagającego nie nakładu kosztów, ale przede wszystkim wyobraźni. Co to mogłoby być, nie będę podpowiadała indywidualnym zaglądaczom, niech sami rozwiną skrzydła i potem się ewentualnie pomysłami pochwalą. Natomiast chętnie zabrałabym się za podsunięcie tego i owego wydawnictwom i księgarniom. Bo jest przecież mnóstwo rzeczy, które dla nas, czytelniczek, mogliby tego dnia zrobić. I nie mam tu na myśli wrzucenia na pierwszy ksiegarniany stół wszystkich chiclitów oraz poradników gotowania i urody. Niechby nam dali na dobry początek zniżkę na każdą książkę zakupiona przez kobietę. Albo napisana przez kobietę. Czy choćby kupon rabatowy na trzy wybrane tytuły. Zaprosili na spotkanie z pisarką, czytanie klasyki literatury napisanej przez kobiety, prezentację najbardziej znanych żeńskich bohaterek literackich. A jeśli to wszystko za trudne, za drogie, to niechby przynajmniej zaskoczyli nas tego dnia nowymi tytulami. Specjalnie dla nas, o nas, do nas. Co to mogloby być? Od dawna mam na te okazję przygotowaną listę życzeń. Kto chce niech patrzy, czyta, a potem może (Panie Illg?, Pani Draga?) zaplanuje wrzucenie na rodzimy rynek czytelniczy.

Lista zawiera:

  1. Historię Leonory Carrington, pisarki i surrealistycznej malarki „ surrealism, Alchemy and Art.”.
  2. Biografię Emily Dickinson „Lives like a loaded guns”. Fascynuje mnie, co może zawierać wielkie tomisko napisane o kimś, kto prawie nie wychodził z domu.
  3. Opowieść o mojej ulubionej Angeli Carter „ A  card from Angela Carter”
  4. Autobiografię ostatnio często czytanej Muriel Spark „Curriculum Vitae”
  5. Biografię Anne Sexton. Od lat nie mogę wyjść ze zdumienia, ze polski rynek wydawniczy tak uparcie milczy na temat tej, dosyć przecież popularnej, poetki. Do kompletu przydałby się tom jej wierszy.
  6.  Biografię, również słabo znanej Dorothy Parker, nieznośnej, nietrzeźwej i nieziemsko utalentowanej.
  7. Książkę o siostrach Mitford “The Mitford Girls”.
  8. Biografię Anity Brookner

 Dla, tych, którym zrobiło się smutno, że w najbliższym czasie (a może i nigdy) nie znajdą na półkach księgarń powyższych tytułów, mam stos lektur zastępczych, które powinny zaspokoić łaknienie okolicznościowego czytania. Oraz wiadomość, że dzisiaj, w 15 rocznicę śmierci Agnieszki Osieckiej, zapowiedziano wydanie jej dzienników na koniec tego roku.

A oto zbiór książek zalecanych na 8 marca:

Reklamy

10 uwag do wpisu “osiem kobiet osiem życzeń

  1. Chyba najbardziej byłabym zainteresowana Leonorą i ‚A card from Angela Carter’. Czy Brookner już się doczekała biografii?
    Myślę, że Mitford girls cieszyłyby się ogromną popularnością, to samograj.
    A w kwestii zniżek – niektóre księgarnie internetowe zrobiły ukłon w stronę pań z okazji 8 marca.;)

  2. Ja bym chciała żeby KTOŚ W KOŃCU napisał biografię Miry Michałowskiej. Tłumaczka, wzięta pisarka, autorka kultowego serialu, żona ambasadora, pracownica New Yorkera- błagam, ktokolwiek 🙂 I coś o Shirley Jackson, też fascynujący konglomerat. Tego sobie dziś życzę.

  3. czytanki anki: sadzac po okladce historia Leonory jest pieknym wydaniem. Niestety cene ma zabojczą. masz rację, że Brookner jeszcze nie ma biografii, ale gdyby sie trafila to chętnie bym przeczytala 😉 Panie Mitford to kolejne wspaniale zapomniane przez naszych wydawców.
    Seso: Twoj postulat ma moje pelne popracie. Mira byla fascynujaca osoba, utalentowaną, dowcipną i myślę, że jesli ktos wziąłby sie za napisanie historii jej zycia, moglibyśmy miec bestseller. Niestety chyba zadne z jej dzieci nie zajelo sie literaturą, wiec na najblizszą rodzine nie ma co liczyc. Przyznaje ze o Shirley Jackson wiele nie slyszlalam. Za to chetnie poczytałabym tez o Nica Rothschild, enfant terrible rodu miliarderow, ktora w wieku lat blisko czterdziestu zaczela wiesc cygańskie życie wsrod nowojorskich jazzmenow.

  4. Biografie biografiami, ale Carrington jest już tak trudno dostępna, że najpierw mogliby wydać jej teksty, przypominając o samym jej istnieniu 🙂
    Biografię Dickinson również z chęcią bym przeczytała. Ale i pełne wydanie jej poezji stanowiłoby gratkę nie lada.
    Lub takie wznowienie dzienników Plath – nie trzeba już tłumaczeń czy opracowywania przypisów, wystarczy wrzucić na drukarkę i voila 😉

    Z sióstr Mitford wydana jest przez Twój Styl biografia Diany: ‚Diana Mosley. Angielska przyjaciółka Hitlera’ Anne de Courcy. Jeśli autorka dobrze zabrała się do rzeczy, to i o jej rodzeństwie nie powinno zabraknąć informacji.

    Ja bym sobie życzyła, tak na zapas, więcej Byatt. „Little Black Book of Stories” kusi nawet w oryginale.

  5. Bardzo chętnie przeczytałabym biografię D. Parker i jeszcze Harper Lee,autorki jednej książki,ale za to genialnej.Wiem ,że w Stanach ukazały się dzienniki J.C.Oates,uwielbiam tę pisarkę i .chętnie zajrzałabym do jej zapisków:)O Annie Sexton pisała kiedyś Marta Fox w książce Czerwień raz jeszcze daje czerwień i pamiętam,że bardzo mnie ta poetka zainteresowała,więc i ja poproszę o jej biografie oraz jak słusznie zauważyłaś tomik wierszy:)

  6. Bardzo dobry postulat, czas zająć się promocją bloga, może za rok ktoś (z wydawnictwa ważnego) tu trafi na ten wpis odpowiednio wcześnie i zaskoczy miłą niespodzianką?
    Ja chyba życzeń książkowo-kobiecych nie mam, wszystko czego pragę – jest. Czyżbym znalazła się w raju? Ooo, przepraszam, marzy mi się album z pięknymi, dobrymi zdjęciami kobiet-fotografów. Coś w stylu fotografii McCurry’ego czy innego fotografa-reportera, ale wykonanych przez kobiety. One też podróżują po świecie i robią zdjęcia.

  7. maiooffka: U mnie w bibliotece Carrington zalega, może u Ciebie w którejś tez? Dziwi mnie tez ze wydawcy ignoruje fakt, ze zawsze z księgarń znika wszystko związane z Plath, kolejna nierozwikłana zagadka. A za ta siostrzyczka M się rozejrzę, dzieki za podpowiedz :).
    ika: Sexton to persona non grata naszego rynku wydawniczego, ciekawe czy ciągle kogoś tak bulwersuje ze strach ja tłumaczyć i wydać, czy chodzi tu jakieś kwestie praw autorskich
    Chihiro: Milo byłoby sobie wyobrazić że pan Illg chlipie kawę na czytankowymi notkami, ale każda naiwność musi mieć swoje granice ;). Natomiast chętnie widziałabym jakąś akcje lobbingową blogowiczów, albo rozpoznanie rynku przez blogi, anie tylko wciskanie przez wydawnictwa,z reguły marnych, tytułów, żeby potem ktoś je zamieszczał w notkach. Raju gratuluje, choć wydaje mi się z nim jak z pięknem w angielskim przysłowiu, lies in the eye of beholder 😉
    lilithin: zawsze zwracam uwagę na wszystko co ma hasło Angela Carter na okładce, myślę ze warto 🙂

  8. Ja na dzień Kobiet miałabym tylko jedno czytelnicze życzenie, mało feministyczne: lepiej zarządzać czasem, żeby mieć go więcej na czytanie… Ale za to z Twojego stosiku wyciągnęłabym to tomisko o Zofii Stryjeńskiej. Tylko wtedy stosik by runął…

  9. czara: myślę, że z czasem czas sie ułoży w ten sposób że będzie w nim wygodne siedzisko do czytania, cierpliwości. Stryjenska bardzo ciekawa choć i smutna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s