dzyń, dzyń, dzyń

Jesteśmy w środku Świat, lekko drzemiemy, nasyceni, nagadani i naśmiani, a tu ktoś nagle wydzwania. Po co, na co i dlaczego?

Pierwszy dzyń jest w ramach życzeń świątecznych, które stają się coraz bardziej odległym dźwiękiem, ale jeszcze brzmią w powietrzu. Niech wiec dolecą zaglądających tu słowa pełne serdeczności i ciepła, wyrażające nadzieję, że wszystko to, co usłyszeli wczoraj od najbliższych przy łamaniu się opłatkiem, spełni się, niosąc dobro i radość.

 

Drugi dzyń jest ciągle słyszalnym dzwonieniem mikołajkowych sań, lub aniołkowych obwieszczeń o podrzuceniu pod choinkę paczek z prezentami. U mnie w tym roku skrzydlaty dostawca wyraźnie odwiedził księgarnie i dostarczył sporo nowych lektur, którymi pewnie niedługo się pochwalę. Bardzo jestem ciekawa, jak te sprawy wyglądały u Was.

 

Trzeci dzyń jest przypomnieniem o świątecznym konkursie. Który się trochę skomplikował, bo po pierwsze otrzymałam w ramach zgadywanek bardzo kuszące sugestie książkowych podarków. Po drugie, tuż przed pakowaniem, poszłam kupić papier do zawijania prezentów do pobliskiej księgarni, a tam jeden, drugi, trzeci nawet czwarty tytuł kusi tak mocno, że się nie oparłam. W rezultacie stos podchoinkowy jeszcze urósł. Aby nie było komplikacji umówmy się, że dalej chętni do wzięcia udziału w zabawie odgadują siedem tytułów podstawowych. Jeśli jednak ktoś chciałby spróbować swoich sił w zgadnięciu wszystkich, to zachęcam. Przypominam, że odsłona zagadkowego stosu odbędzie się jutro w późnych godzinach wieczornych. Nagrody książkowe będą dla trzech osób, które odgadną największą liczbę tytułów. Każdy może próbować zgadywać trzykrotnie zgodnie z zasadą to trzech razy sztuka .

 mowa o:

Zdjęcia pokazują oryginalny tajemniczy stos w wersji zwykłej i powiększonej. Znajdują się na nich wszystkie książki do zgadywanki.

Uwaga! Termin zakończenia zgadywanki zostaje przedłużony!

Pokazanie stosu i ogłoszenie wyników nastąpi jutro, czyli 27 grudnia, po godzinie 20.

Reklamy

7 uwag do wpisu “dzyń, dzyń, dzyń

  1. Drugi dzień świąt sygnalizuje konieczność intensywniejszego przeżywania i radości z książkowych prezentów. Dzyń, dzyń, dzyń. Miłych Świąt:)

  2. Masakra!;)
    Zielone coś kojarzy mi się z książką Manna i Materny „Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami”.

  3. Ciężko zgadnąć. Do stworzonej wcześniej listy, zawierającej 9 tytułów (Tołstoj się nie liczy), dopisuję „Tyrmand i Ameryka” Macieja Gawęckiego i Katarzyny Kwiatkowskiej oraz „Niech zawiruje świat” Columa McCanna. A jeśli kolory są lekko przekłamane i na zdjęciu jednak jest „Czarne mleko” Elif Şafak, to będę sobie w brodę pluła… 😉

  4. Peleton goniących króliczka utrzymuje tempo 😉
    Brzegi nadal wyglądają tajemniczo, ale teraz działają na wyobraźnię ze zdwojoną siłą. Dawno już nie opuściłam księgarni z zakupami skompletowanymi pod wpływem chwili, brzmi taki scenariusz bajecznie 🙂

    Kolor papieru pasuje do książek WABu, Czarnego i Literackiego może. Muza ma ostro biały i ciężki, więc ją wykluczam. O, i Znak ma miękki i taki lekko ecru. To takie dywagacje ogólnej natury. Wskazywanie tytułów to nadal świat moich rojeń skrzyżowany z Twoimi tropami literackimi 😉
    Nowa Grimes? Tegoroczny Dehnel (czy już się zestarzał po paru miesiącach?). „Obsoletki” Bargielskiej? Bator i jej Chmurdalia lub Wachlarz japoński? Te grubasy fascynują, ale zupełnie nie mam na nie pomysłu. Wańkowicza powinno się teraz rozdawać, póki ładne wydanie jest dostępne i świeże, ale on tylko w twardej oprawie póki co się ukazał 😉 „Na wschód od Edenu” może zamrugało do Ciebie w księgarni? Albo Theroux i jego pociągi? Tyle możliwości…
    Dobrze, że to już dziś – napiszesz może, czy to książki na życzenie, czy Twoje własne odczytywanie pragnień? Bo to część zagadki również – ile w nich Ciebie 🙂

  5. Nutta: dziękuję, były całkiem całkiem 😉
    czytanki anki: Hm, zastanawiałam się nad Mannem, ale ostatnio już zakupiłam na prezent książkę kucharska Mannów i nie chciałam przedobrzyć. Poza tym zastanawiałam sie ostatnio czy czytałaś Rubrykę pod Różą Łukasiewicz?
    Eireann: Jak widać powodów do plucia w brodę nie ma 😉
    maiooffka: Do odważnych świat (albo przynajmniej książki) należy. Kurcze jaka masz orientacje w kolorystyce wydawnictw, jestem pełna podziwu. Grimes pewnie kolejna, wiec nie kupiłabym, bo jestem jedyna miłośniczką tej autorki w rodzinie, Chmurdalię to sama zamówiłam pod choinkę (bezskutecznie zresztą), Wańkowicza to raczej u mnie znają (albo są za młodzi do czytania Melchiora). A zakupy raczej na życzenie dosłowne lub domyślne 😉

  6. Nie czytałam, nie słyszałam nawet;( A teraz widzę, że to wędrówki po literaturze;)

  7. czytanki anki: To w takim razie postaram się, żebyś mogla poczytać. W końcu za udana podpowiedź tez się coś należy 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s