choinkowo zagadkowo konkursowo

 Ta notka miała być okolicznościowo zimowa. Tymczasem po raz pierwszy zdarza się, że choinka przybywa do mnie przed pierwszym śniegiem. A właściwie z nim, tyle że drzewko zostało, a śnieg zniknął, zanim dotarł do czubka mojego nosa. Postanowiłam się tym nie przejmować i raczej zająć się choinkową tradycją. To znaczy podchoinkową. Jak zwykle o tej porze roku zastanawiam się mocno co i komu i na jakich podstawach podrzucić w wigilijny wieczór. Zaczynam od przeglądnięcia półek, ale to nie wystarczy , może nawet okazac się zwodnicze.  Każdy czytelnik wie, że najnowsze, najlepsze, najpilniejsze do przeczytania książki trzyma się koło lóżka. I tu zaczynają się schody, bo w sumie włazić komuś do sypialni nieładnie, zwłaszcza gdy drzwi do niej w sposób ostentacyjny pozostają zamknięte. Jedynym wyjściem jest w takim wypadku chytre nakłonienie młodszych członków rodziny do wpuszczenia gościa do rodzicielskiej alkowy. Dzięki temu można się dowiedzieć, czego w ramach świątecznych podarków kupować nienależy. Oprócz tego, co jest na półkach i przy poduszkach, staram się  nie kupowac prezentów z półek pod tytułem bestsellery, bo wiadomo, że to najbardziej rzuca się w oczy, ktoś może się w ostatniej chwili skusić i całe wcześniejsze podchody na nic. Poza tym mam swoje osobiście wybrane uniki, czyli autorów lub tytuły, na których się zawiodłam i żadne reklamy i zachwyty nie nakłonią mnie do uszczęśliwienia kogoś tymi cudeńkami.

Nikomu na pewno nie dam kolejnej książki Ostergrena pt „Gangsterzy”, rzekomej kontynuacji Gentelmenów. O ile pierwsza cześć była skrzącą się błyskotliwą akcją opowieścią o niezwykłych braciach Morgan, o tyle druga jest ponurą demaskacją wydarzeń opisanych w poprzedniej. Dwadzieścia lat starszy narrator przyznaje się do kłamstw i konfabulacji, Henry Morgan jest tylko mrocznym wspomnieniem, a jego tajemnicza kochanka przeistacza się w kwokowatą mamuśkę, skoncentrowaną na praniu podkoszulków dla drużyny piłkarskiej synka. Smutek, nuda i żal, tylko tyle jest w tej książce, a kto sądzi, że znajdzie w niej czarodziejską atmosferę tomu pierwszego, będzie totalnie zawiedziony.

Nie kupię też na prezent nowego zbioru opowiadań Munro, która tworzy sztuczne światy i sytuacje dla udowodnienia swoich nużących teorii, a posługuje się przy tym językiem więcej niż nieprawdziwym.

Nie mam zamiaru sięgnąć po hiciarskiego Franzena, będącego tak cholernie na czasie, że jest to wręcz niesmaczne. Dostatecznie przekonałam się o tym zaczytując ( i nie kończąc) Korekty, gdzie każdego bohatera autor wyposażył hojnie w przywary współziomków i dowalił po odpowiedniej porcji niepowodzeń. Może i kogoś bawi czytanie jak ulegający demntecji starzec usiłuje sobie własnoręcznie sporządzić lewatywę i jest na tym przyłapany przez synka seksoholika i litewskiego polityka w jednym. Do mnie takie poczucie humoru nie trafia i wolałabym nie sprawdzać, czy z moimi świątecznymi współbiesiadnikami jest inaczej. W lśniący papier w gwiazdki nie zapakuję też niczego autorstwa Filipiuka, Kalicińskiej, Sapkowskiego, Coehlo, Mayers, McCall Smitha, Jodi Picoult, Grocholi oraz McEwan’a i McCarthy’iego.

W takim razie co, książek nie będzie? Ależ będą, obowiązkowo, i nawet chyba się pochwalę jakie. Ale jeszcze nie dzisiaj. Na dziś to tajemnica. Do której rozwikłania chcę Was zachęcić. Trzy osoby które odgadną największą liczbę tytułów jakie podrzucę pod choinkę dostaną specjalnie dobrane nagrody książkowe. Zgadywanki należy umieszczać w komentarzach do notki. Rozwiązanie konkursu nastąpi w pierwszy lub drugi dzień Świąt, kiedy już paczki z prezentami zostaną rozwinięte przez obdarowanych i trzymanie ich zawartości w sekrecie nie będzie konieczne.

mowa o:

 

Reklamy

13 uwag do wpisu “choinkowo zagadkowo konkursowo

  1. Ja sobie darowałam kupowanie książek na prezenty, bo czuję opór przed kupowaniem tych, które uważam za marne, nawet jeśli odbiorca się w nich lubuje. Sama robię listę tych, które chciałabym posiadać. A za McCall Smitha bym się nie obraziła 😉 Za to reszta nazwisk wymienionych „na nie” też mnie nie kusi. Pozdrawiam świątecznie 🙂

  2. Wyzwanie na znajomość Twoich upodobań powinno być łatwizną, skoro śledzi się kolejne wpisy na blogu, ale nie jest! Za to intryguje, co byś wybrała innym 🙂 Może coś Hani Bani? Może autobiografię Wałęsy, która przewala się teraz z hukiem przez rynek? Bolano i jego detektywi? A może coś z reportaży, choć kojarzę tylko Szczygła z ostatnich miesięcy u Ciebie. Coś z angielskich pisarek pewnie również, ale nie kojarzę nowych tytułów z ostatniego czasu – Cusk tylko, a nie jestem pewna czy pojawiała się u Ciebie w ogóle 🙂
    Liczę, że inni są wnikliwszymi obserwatorami niż ja 🙂

  3. ja sie nie znam na zgadywankach ale
    pierwsze zdjęcie cudowne!
    dzieki za ostrzezenie przed Ostergenem, bo o ile Gentelmeni wciaz czekaja na swoja kolej to jak się znam nie przeczytanie ich nie powstrzymałoby mnie od zakupu kontynuacji
    nie wiem, kto to Franzen, czy powinnam się wstydzić?
    Poza tym gusty negatywne mamy podobne z tym, że ja McEwana czytałam tylko Pokutę i nie zdążyłam się zrazić

  4. Zgadywać nie będę, w nowościach i hitach słabo się orientuję. Patrząc po zdjęciu, najgrubsza książka wygląda na książkę telefoniczną 😉 (mądra Liritio zgaduje).
    Ale zatrzymam się przy Franzenie, coż to się ostatnio stało, że Franzen jest fajny? Jeszcze eseje są okej, ale „Korekty”… Straszna książka.

  5. Trudny orzech do zgryzienia, ale co tam, strzelam:
    – może Listy Mrożka i Lema (choć to z listy bestsellerów)
    – albo album Metamorfozy. Marylin Monroe
    – a może Kraj bez kapelusza Laferrière’a
    – lub Syberia Thubrona?

  6. lilybeth: Tez przed niektórymi nazwiskami się wzdragam, jak widzisz, ale z drugiej strony czuje się zobligowana nieść czytelnictwa kaganek w wigilijną noc. Staram się wybrać złoty środek, to znaczy nie koniecznie wybierać to co mi się tylko podoba, ale tez czasem nagiąć się do życzeń obdarowywanych, w miarę możliwości bez uszczerbku dla dobrego smaku lekturowego.
    maiooffka: Dobrze Ci idzie ;). na dodatek szepnę, że jedna z książek została zakupiona dzięki rekomendacji na Twoim blogu. Przy zgadywaniu trzeba pamiętać że tych książek nie kupowałam dla siebie. I tylko jeden prezent był wcześniej pokazany w buksowych notkach.
    deainhortus: Myślę ze braku znajomości Franzena nie należy się ani wstydzić, ani żałować ;).
    liritio: zdjęcie jest bardziej symboliczne nie do końca należy się nim sugerować. Choć liczba tomów się zgadza to tylko niektóre zostały upozowane do fotki, inne zastąpiono przygodnymi książkami.
    czytanki anki: trzeba podgryźć tu i tam, a nuż się uda ;). Czasu jest przecież sporo.

  7. Sprobuje i ja moich sil. Tylko prosze nie pytac dlaczego taki a nie inny wybor. Jest to kompletny hazard. Moje typy:
    Jacek Hugo Bader „Dzienniki kolymskie”
    Ewa Winnicka „Londynczycy”
    Grazyna Trela „Obrazki z Nebraski”
    Szymon Holownia i Marcin Prokop „Bog, kasa i rock’n’roll”
    Bohdan Smolen „Niestety wszyscy sie znamy”
    Magdalena Grzebalkowska „Ksiadz Paradoks”
    Ks. Adam Boniecki „Lepiej palic fajke niz czarownice”
    W sumie to sama chcialabym wiekszosc tych pozycji pod swoja choinka. No coz, pomarzyc fajna rzecz!
    WESOLYCH SWIAT!

  8. Dobrze, że zaznaczyłaś, że zdjęcie jest symboliczne, bo usiłowałam odgadnąć po objętości i rodzaju okładek, co też to może być :-). Mając na względzie podane wskazówki, stworzyłam następującą listę:
    Julian Barnes „Puls”
    Howard Jacobson „Kwestia Finklera”
    Danuta Wałęsa „Marzenia i tajemnice”
    Chalid al-Chamisi „Taxi. Opowieści z kursów po Kairze”
    Mario Vargas Llosa „Jak ryba w wodzie”
    Marta Kisiel „Dożywocie”
    Hanna Kowalewska „Przelot bocianów”
    Miałam jeszcze kilka pomysłów, ale ograniczyłam się do tych siedmiu, i jak znam swoje szczęście, pewnie usunęłam właściwe tytuły 😉

  9. Mam nadzieję, że jednak opinie większej grupy zaważyły na zakupie – niby jestem pewna własnych sądów, ale i świadoma ich częstej rozbieżności z opiniami otoczenia. Subtelna asekuracja 😉

    Mnie tam bawi taka zgadywanka – przecież nie o to chodzi by złapać króliczka, prawda? 🙂 Właśnie to połączenie Twoich własnych gustów z oczekiwaniami innych czyni całą zabawę ciekawszą. Bo jednak sama chadzasz zaskakującymi ścieżkami (dla mnie), a czytelników zza planu (czyt. obdarowywanych) upycham do szufladki mainstreamowych zjadaczy słowa, którym marzy się coś z listy bestsellerów (Ania zawsze wie, co pisze). Choć może otaczasz się grupą jeszcze bardziej niestandardowych osobników? ;))

    W każdym razie mam jeszcze kilka pomysłów i zupełnie nie wiem czemu, ale stawiam na tegoroczne wydawnictwa, a przecież to żadna reguła:
    – Alan Bradley i jakaś Flawia?
    – nowy Eco i jego cmentarz? tej książki się u Ciebie w każdym razie spodziewam 🙂
    – reportaż B.Dernick o Korei – bardzo aktualna lektura w każdym razie
    – dla kogoś poważnego felietony Baumana?
    – dla kogoś mniej poważnego opowiadania Pynchona? 🙂
    – Dillard „Państwo Maytree” – zdobywczyni Pulitzera w nowej odsłonie
    – „Ostatni kabriolet” Myrer – na blogu Młodej pisarki chwalili, więc może to już klasyka, której nie znam?
    – i może jeszcze Szczygła „Niedziela…” bo ładnie wydana 🙂

    I napisz koniecznie, jeśli to faktycznie tylko atrapa i nie ma związku z zabawą, cóż to za grubaśna kniga na zdjęciu tak hojnie zdjęciami zaczerniona 🙂

  10. Grubas nie jest atrapą, w sumie trzy ksiazki ze zdjęcia dotyczą konkursu. Jesli będzie ciężko szło, to pomyślę o wymienieniu kolejnych tytułów na właściwe. Zapraszam do zabawy, bardzo podobaja mi sie niektóre pomysły i żaluje, że mi nie przyszły do głowy przy zakupach.

  11. Może ten grubas to „Biedni ludzie z miasta Łodzi” Sem-Sandberga.
    Też dorzucam „Puls” Barnesa plus „Skrzydła gołębicy” Jamesa i „Twoją twarz jutro” Mariasa.

  12. A czy można stworzyć coś na kształt listy rezerwowej? 😉 Bo mnie przyszły na myśl jeszcze „Kawa” Božidara Jezernika i „List miłosny pismem klinowym” Tomaša Zmeškala. Miałam też ochotę dopisać „Sonatę Kreutzerowską” Tołstoja, ale jakoś mi ona nie pasuje na prezent gwiazdkowy 😉
    Zdrowych i radosnych świąt!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s