wystarczy kwadrans

 

Krwawiący byczy łeb i obcięte murzyńskie ręce, to wypada z najnowszego numeru magazynu Książki. Któremu, jakże słusznie, patronuje rodzina Borgiów. Męska gałąź głownie, bo ten odcinek jest napisany przez facetów i dla facetów. Po przejrzeniu zdjęć i tytułów wyobraził mi się taki portret jego czytelnika idealnego: w fotelu siedzi brodacz ubrany w gatki w palemki i skórzana kurtkę esesmana. Jedna ręką trzyma się za krocze, druga gmera w talerzyku pełnym świeżych robaków. Od czasu do czasu sobie popierduje i zerka na chanel sport z obfitym mordobiciem. Jak mu się nudzi taka action, to przelatuje kanały w poszukiwaniu ładnie głośnych bombowców z drugiej wojny światowej. Jak i tego ma dość, idzie sobie wyguglowac cos fajnego, na przykład gotyckie fantasy o końcu świata. „oczywiście wielowątkowa opowieść Martina ma swoje walory autonomiczne, niezależne od wszelkich powszechniejszych procesów czy zjawisk”, tak przekonuje mnie recenzent najnowszej powieści tego gentru. 

Dlatego dziwię się, kiedy nagle z kartek wychyla się normalna i ludzka twarz Patty Smith. O kochana, my tu sobie możemy tylko wśród tej miazgi literatury pofilologicznej mrugnąć do siebie lekko i lirycznie. Możemy machnąć na to wszystko ręką i wdzięcznie wrzucić całość do łazienki. Ten numer świetnie będzie się komponował z wucecikiem.

mowa o:

Advertisements

21 uwag do wpisu “wystarczy kwadrans

  1. Ech, nie jest tak źle, choć ja nie znalazłam tu tekstu, który by mnie autentycznie zainspirował/zaintrygował, to jednak jest parę tekstów, choćby wywiad z Eco, które warto przeczytać. U mnie „Książki” nie wylądują w łazience. 😉 A co do WC, to tego pana nie lubię, och, jak ja go nie lubię.

  2. He he, ja jeszcze nie nabyłam, bo do wyboru dzisiaj miałam tylko Sklep Spożywczy Tipo oraz Społem, oba prowadzą sprzedaż gazet, ale magazyn o książkach chyba się z ich targetem nie komponuje;) Za to jutro wyprawię się gdzieś dalej na poszukiwania, bo po Twoim opisie tym bardziej ciekawam:)

  3. matylda_ab: Eco i Pati sa do przeczytania nie przeczę. Choc tekst o Pati zahaczylam wzrokiem i zdaje sie ze napisany zupełnie bez polotu. Ale kilka szpalt dla Pana WC to juz przesada, nawet kiedy sie go niby krytycznie analizuje. Chyba jednak przyznasz ze to wydanie znacznie slabsze od poprzedniego?
    padma; heh, myslalam że ostrzegę, a tu sie okazuje że zachecam ;).

  4. Aj, ostro 🙂 Pierwszy numer w dużej mierze przeczytałam z ciekawością (choć zapamiętałam tylko tekst Tokarczuk), więc i ten pewnie sobie sprawię. W końcu. Bo jednak na czasopisma czasu mi zazwyczaj szkoda.

    Gazeta miała zainspirować do jesiennych lektur, czy znalazłaś już coś lepszego? 🙂

  5. Nie identyfikuje sie z tym panem w gatkach w palemki i kurtce esesmana, ale i tak zaluje, ze nie moge kupic „Ksiazek” w eGazetach, zeby wiedziec przynajmniej, o czym wszyscy mowia.

    Na zamawianie papierowego egzemplarza do Francji brakuje mi jednak motywacji.

  6. mar-pil: ostrzegam i radze dokladnie przejrzec gazete przed kupieniem, bo poprzedni numer faktycznie moze sugerowac, ze nalezy sie spodziewac czegos zupełnie innego.
    Anna Werenc: na pewno masz racje. Dobre blogi ksiazkowe faktycznie beda lepszym zrodlem informacji na temat ciekawych lektur niz czasopisma niby na temat. Ale nalezy pamietac ze na blogi ksiazkowe tez coraz czesciej przypuszczaja szturm marketingowcy, ktoremu mało kto sie opiera. To że nagle pokazuje sie jednoczesnie kilkanascie notek na temat jakiejs nowosci powinno zawsze dac do myslenia.
    katasia_k: Ale naprawde w tym przypadku nie masz czego zalowac. Raczej ciesz sie, że nie dalas sie zrobic w balona 😉

  7. maiooffka: Inaczej sie nie da. Zreszta jak kupisz i przejrzysz to sama zobaczysz ;). W kazdym razie inspiracje z gazety zerowe, znacznie wieksze z wlasnych pólek. o czym w tzw krótce .

  8. Ostro, ostro! A ja sobie zamówiłam tę gazetkę do Polski przed przeczytaniem ostrzeżenia i co teraz? Nie mam gatek w palemki, kurtka skórzana by się znalazła, ale nie wiem czy model taki jak w SS.. A na gmeranie w ogóle nie mam ochoty 😉

  9. Dopiero co kupiłam i przejrzałam, wrażenia mieszane. Numer zupełnie odmienny od pierwszego i to mi się b. podoba. Stałe chyba będą u mnie natomiast odczucia względem wstępniaków Goźlińskiego – dostaję wysypki od ich oryginalności;)

  10. O rany! Tekst-cymesik. Komentarze też. Wizualizacja słów łaskocze mnie, więc rechoczę i chichotam (albo chichoczę i rechotam, byle z lekką anomalią).
    Ja znów przegapiłam, ale nabędę!
    Lewy sierpowy. Uderzyłaś i w typ macho, i w pofilologów – czyżby to nie były antypody?
    Świetne!

  11. czara: No to ciekawe jak Ci sie spodoba, czytelniczko nieidealna 😉
    czytanki anki: Wstepniak faktycznie cięzkostrawny, w poprzednim numerze nie czytalam, w tym akcie despracji to zrobilam i nine bylam zachwycona. A czytalas w WO artykul o ksiażkach dla fajnych dziewczyn? Wyglada to na jakąś próbe nadrobienia brakow Książek.
    tamaryszek: Dzięki za dobre słowo. Zadnych uderzeń tu jednak nie ma, tylko takie lekkie prychniecia zniesmaczenia ;). Przegapic ten numer było warto, zapewniam Cie 😉

  12. Jeszcze nie dotarłam do art. w WO, ale na pewno to zrobię;) I jeszcze taka uwaga: czy na okładkę pisma o lit. trzeba dawać zdjęcie aktora? Lubię Ironsa, ale można było coś innego wymyślić;)

  13. Zagięłaś mnie tym tekstem, bo mi się właśnie ten numer szalenie podobał. O wiele bardziej od poprzedniego. Były oczywiście artykuły słabe. Ten o sadze Martina czytało się, jakby napisał go grafoman-literaturoznawca. Ta nie wiadomo po co historia Borgiów podpięta pod zdjęcie z serialu. Ale już cała reszta (artykuł o Patti – świetny, wywiad z Eco, ten o WC [nie wiem o co ci chodzi z tym „niby-krytycznie”, przecież artykuł równo po nim jedzie] i jeszcze ten o obronie praw zwierząt. Uważam, że ten numer był o wiele odważniejszy od poprzedniego.

    🙂 No cóż, w każdym razie mam w planach skrobnąć coś o Książkach u siebie.

  14. czytanki anki: Ciekawa jestem Twojej opinii. Co do okladki to masz racje, chyba ze GW ma zamiar w razie potrzeby Książki zastapic Filmami ;).
    Cedro: Hmm, zdaje sie ze Twoj wpis jest potwierdzeniem mojej teorii ze to wydanie Ksiazek ma zdecydowanie męski charakter ;). Artykuł o Patti srednio mi sie podobal, nie wiem dlaczego autor co akapit dziwi sie ze Patti robiła to albo tamta i jest kobietą. Wyglada na to ze facet uwaza ze kobiecie wypada tylko serwetki wyszywac i malowac rzęsy. Artykul o WC jest nieprozumieniem, piszac w obojetnie jakim tonie o takim kims artykul na 2 szpalty automatycznie uznaje sie że jest on zjawiskiem godnym uwagi. Moim zdaniem nalezy mu sie jedynie wytrwala ignorancja. W ogole RN Ksiazek powinien sobie przed nastepnym wydaniem zafundowac porcje kaszanki. Niech nie je, tylko objerzy.I zobaczy, że kazde krwiste danie potrzebuje jakiegoś neutralizatora. Niby wypełniacza, ktory nada całosci odpowiedniego smaku.

  15. Przeczytałam artykuł, choć wymiękłam przy pierwszym akapicie i takich zdaniach:

    Nie ma w tym sezonie niczego bardziej seksownego niż wzrok lekko nadpsuty lekturą. Żeby zostać najfajniejszą dziewczyną w mieście, trzeba czytać.

    To są jakieś farmazony. Autorka próbuje wmówić mi, że niby jakiś trend mamy. Że jak przeczytam 10 powieści z listy jakiś pańć i jakiegoś pańcia to super fajna jestem. No ludzie! Staram się czytać z przymrużeniem oka, ale ktoś tu chyba miał do zapełnienia kilka stron w magazynie i szukał tematu.
    Bardziej serio – lista lektur interesująca, ale dobór typujących tendencyjny. Do tego pojęcie „fajności”. E, przefajnowany ten artykuł;)

  16. @Cedro, ubieglotygodniowe wydanie Le Figaro Littéraire (dodatek literacki Le Figaro) mialo na okladce… Britney Spears. To jest dopiero walka o zainteresowanie czytelnika literatura 😉

  17. czytanki anki: Bo to chyba cały ten numer mial byc o tzw trendach na jesien, wiec autorka koniecznie chciała sie wpisac w konwencje ;). Zgadzam sie ze tytuł i sposob argumentacji jet zenujacy i ciezko mi wyobrazic sobie do jakiego rodzaju odbiorcy ma dotrzec. Ktoś widocznie doszedł do wniosku ze inaczej do czytania kobiet w tym kraju zachecic sie nie da. I chyba troche sie pomylil?
    katasia_k: no to w takim razie na nastepną okladkę Książek typuję Kasię Cichopek 😉

  18. Po takich artykułach nie dziwię się, że prasę kobiecą uważa się za coś gorszego;( Wydaje mi się, że kiedyś WO były na wyższym poziomie.

  19. czytanki anki: No wlasnie, dla chłopców o ksiazkach cale kolorowe pisemko, dla dziewczynek artykulik pt jak czytając modna byc, wcisniety pomiedzy przepis na łososia i reklame gorsetów. Tez mi sie wydaje, że kiedyś WO były lepsze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s