NA MARGINESIE, plany czytelnicze

zamiast parasola

    Wakacje w połowie, choć jest tak, jakby lato się skończyło. Wszystko zalane deszczem,  tylko w kinach posucha. Snuje się od jednego zachlapanego okna do drugiego i zastanawiam się ile trzeba będzie czekać. Na nowego Allena w kinie, na Wycinkę Bernharda w empiku, na osuszenie balkonu do stanu umożliwiającego wystawienie fotela. W radiu tłucze się jazz,… Czytaj dalej zamiast parasola

NA MARGINESIE, wyznania i zeznania

kicia kocia klocia mamrocia

Są takie dni w tygodniu gdy myśleć jest niewygodnie. Pardon, dalej będzie już prozą, choć mało życiową. Jak już w poprzednim zdaniu mego postu nadmieniłam są takie dni w tygodniu kiedy rozsadek opuszcza burty mojego rozumu, i wyrusza w podróż za horyzont tego czy innego morza niedorzeczności. Zdarza się to szczególnie w piątki, po godzinie… Czytaj dalej kicia kocia klocia mamrocia

Jane Bowles "Dwie poważne damy", OUTSIDERZY

bez huzarów

To szanowna pani – rzekł – również jest artystka? Nie – odpowiedziała panna Goering – W młodości chciałam zostać kimś w rodzaju religijnego przywódcy, a teraz po prostu siedzę w domu i staram się nie być za bardzo nieszczęśliwa. Razem ze mną mieszka bliska mi osoba, co moje starania nieco mi ułatwia. Jane Bowles, „dwie… Czytaj dalej bez huzarów

NA MARGINESIE, wyznania i zeznania

siódemka

Niedawno Paula odznaczyła mnie przyjemnym wyróżnieniem Lovely Blog Award. Niestety każde miłe wydarzenie ma swoje następstwa. W tym przypadku jest to obowiązek wyspowiadania się z 7 tajemnic o sobie, o których dotychczas się na blogu nie wspominało. Muszę przyznać, że w przypadku pisania bloga od lat sprawa się mocno komplikuje. Po prostu wydaje mi się, że raczej… Czytaj dalej siódemka

Klas Ostergren Gentlemani, OUTSIDERZY

bajarze i obiboki

  Na mahoniowym biurku w tej wspaniałej, zaciemnionej bibliotece zaczynają powoli piętrzyć się stosy książek, papierów i kartek, które dosłownie wytoczyły się z mojej maszyny do pisania. Tylko tu i ówdzie spod kurzu, plam od kawy i popiołu z papierosów wyzierają minimalne fragmenty drewna o głębokim połysku. Ozdobiony tajemniczymi kartami do tarota kosz na śmieci… Czytaj dalej bajarze i obiboki

OUTSIDERZY, Vladimir Nabokov Splendor

ta jedyna, najwspanialsza

Świerszcze nadal ćwierkały, raz po raz dolatywała słodka woń płonącego jałowca, a nad czarnym wyżynnym stepem, nad jedwabistym morzem, przeogromne, wszechograniające niebo, gołębioszare od gwiazd, przyprawiające o zawrót głowy, i wtem Martin znów doznał uczucia doświadczanego nieraz w dzieciństwie: nieznośnej intensyfikacji wszystkich zmysłów, magicznego, natarczywego impulsu, obecności czegoś, dla czego warto żyć. Vladimir Nabokov „Splendor”,… Czytaj dalej ta jedyna, najwspanialsza

Sławomir Koper Zycie Prywatne Elit Drugiej Rzeczypospolitej, WSPOMNIEŃ CZAR

roaring

Gdyby w prezencie na początek wakacji ktoś ofiarował mi bilet na podróż nie w przestrzeni, a w czasie, na pewno za cel wyprawy obrałabym dwudziestolecie miedzywojenne. Wtedy cała Europa popadła w euforię po zakończeniu I wojny światowej, rzeczywistość przeciągała się i obejmowała szersze niż kiedykolwiek horyzonty. Na tym swojskim Tytanicu, jakim okazała się II RP,… Czytaj dalej roaring

NA MARGINESIE, podróżniczo

w taką pogodę tylko o jedzeniu

Pamiętacie czikowaty bestseller Gilbert, który parę lat temu przemknął przez półki księgarń? Nie wiem zresztą, czy słowo przemknął jest tu właściwie, bo on się całkiem nieźle zakorzenił, a potem i rozsiał kolejne tytuły autorki po regałach. Mój wzrok błądził po gąszczu koralików i kwiatów zdobiących okładki zbiorów życiowych mądrości złotowłosej Elizabeth. Poddałam się wtedy nie… Czytaj dalej w taką pogodę tylko o jedzeniu