Hanna Bakuła "Hania Bania", WSPOMNIEŃ CZAR

na dowolnie obranym boku

Najsmaczniejsze w Rabce były jabłka w cieście posypane cukrem pudrem. Zupę podawano codziennie w wazach, a ze śniadania można było zabrać wielką bułkę, zwana małgorzatka, napchana żółtym serem. Taka bułka wyjęta nagle przez babcie na wycieczce była ósmym cudem świata. Na drugie danie, tez podawane na oddzielnych półmiskach, najlepsze były wielkie schabowe z kapustą. Na… Czytaj dalej na dowolnie obranym boku

TAKIE SOBIE

loose upper lid

Snobistyczne zachowanie Vity i Harolda było ukształtowane przez ich stare rodziny o dużych osiągnięciach dla kraju, prze ogromne majątki oraz kult przodków. Z tego tytułu patrzyli na sporą część społeczeństwa z góry, jako na ludzi pospolitych i bez większych osiągnięć. Katarzyna Krzyżagórska - Pisarek „Życie wyższych sfer w Anglii”, Str 204  Proszę Państwa, wuala, oto… Czytaj dalej loose upper lid

CAŁKOWITE ZYMŚLENIA, Hiromi Kawakami Manazuru

high humidity

Kochałam nawet po tym jak mnie zostawił. Nie mogłam przestać. Trudno jest kochać coś, czego nie ma. Uczucie miłości zaczyna żyć własnym życiem. Wywraca się na druga stronę jak papierowa torebka. Hiromi Kawakami „Manazuru”, Str 190  Gdybym czytała nie w soczewkach kontaktowych, a w okularach, to jestem pewna, że podczas tej lektury w ciągu paru… Czytaj dalej high humidity

Konkursy, NA MARGINESIE

identyfikacje

Nigdy nie sądziłam, że sadzając przy wirtualnie skleconym kawiarnianym stoliku trzech piszących panów, sporządzę trudną do rozwikłania zagadkę. A jednak! Okazało się, że sprawa jest skomplikowana do tego stopnia, że sama się w końcu pogubiłam i pozbawiłam polskiego obywatelstwa jednego z naszych najznamienitszych poetów (jeśli ktoś chce znać szczegóły, to niech proszę zerknie do tych… Czytaj dalej identyfikacje

NA MARGINESIE, podróżniczo

Trzech Panów w mieście, nie licząc mnie

  Kiedy sama nie siedzę przy kawiarnianym stoliku, uwielbiam przyglądać się tym, co to robią. I trochę ich podsłuchiwać oczywiście. Z reguły nie mówią rzeczy ważnych ani oryginalnych, ale zabawnie jest odgadywać jakie relacje ich łącza i kim są, kiedy przestają sączyć kawę czy drinka pod płóciennym parasolem. Czasem też otwieram sobie w głowie taki… Czytaj dalej Trzech Panów w mieście, nie licząc mnie

Walter Benjamin "Berlinskie dzieciństwo na przełomie wieków", WSPOMNIEŃ CZAR

cacka

  Żyłem w dziewiętnastym stuleciu jak mięczak w muszli, a teraz ono leży przede mną puste jak niezamieszkana muszla. Trzymam ją przy uchu. Co słyszę? Walter Benjamin „Berlinskie dzieciństwo na przełomie wieków”, str 13  Czytać Berlińskie wspomnienia nad Morzem Tyrreńskim? Pokój z widokiem jak najbardziej, ewentualnie coś Puzo, ale ten starszy pan w wytartym surducie… Czytaj dalej cacka