bzium, czyli ufff

Po niemal dwudziestogodzinnej podróży udało mi się wczoraj dotrzeć do mojego biurka, krzesła, zielonej lampki i laptopa. Na które zresztą tylko rzuciłam okiem i pogoniłam całość własnej osoby jak najszybciej wrzucić do wanny, a potem do lóżka. Nie było lekko. Najpierw srożył się wulkan, potem wszedł – niemal dosłownie – w paradę amerykański prezydent. Fuksem udało mi się przebić z Lotniska na Dworzec w godzinach południowych, po drodze przyglądałam się dziwnemu eskodusowi ofiar tej małej katastrofy, jaką była blokada drogi na Okęcie. Sznury piechurów ciągnących za sobą olbrzymie walizy, doprawdy, wyglądało to jak współczesna parafraza losów uciekinierów z popowstańczej Warszawy.

Tymczasem bez przeszkód złapałam pociąg i pomimo niedospania udało mi się nawet w czasie jazdy zachwycić lekturą pewnych esejów. Jakich, napiszę w jednej z następnych notek. A będzie ich całkiem sporo, bo chcę Wam poopowiadać o niezwykłym sprzedawcy jednej ze stolicznych księgarń, o niespodziewanych wakacyjnych spotkaniach, i oczywiście o tym, co odkryłam w druku i co zobaczyłam po wytknięciu nosa z książek. To wszystko już niedługo, jak tylko wyziewam z siebie resztki zmęczenia. A narazie dla tych, którzy tu zaglądają, załączam własnoręcznie sporządzoną kartkę z wakacji.

Advertisements

8 uwag do wpisu “bzium, czyli ufff

  1. A ja się zastanawiałam ostatnio, w czym się tak zaczytałaś, że pisać nie masz czasu. A to tylko wakacje już Cię dopadły 😉 Czekam na opowieści z podróży i literackie tropy w takim razie.

  2. Ja też jestem w stanie „powrót do domu”, choć na pewno nie po tak fascynujących wakacjach, jakie sugeruje Twoja kartka! Czy to Włochy? 🙂

  3. czytanki anki: i wzajemnie 🙂
    maiooffka: postaram się jak najszybciej nadrobic zaległości, choc na mysl o tym ze wakacje juz mam za soba czuję dziwny uplyw sił
    czara: a to gdzie sie podziewasz? Zgadłas, pocztowka jest z Włoch 🙂

  4. ale czad!!:)
    a ja nawet nie wiedziałam, że przejeżdżałaś przez Warszawę, a co dopiero, że byłaś na takich wakacjach 😉
    (ja, żeby było zabawnie, w sobotę o 9 rano miałam egzamin na uczelni – a UMFC znajduje się na tyłach Nowego Światu :))

  5. kaja: a to nie wspominałam? Za to teraz gadam o tym bez przerwy, juz mi sie udalo kilka osob kompletnie zanudzic ;). A jak rozwiązałas logistyczne łamigłowki zafundowane przez nasz BOR?

  6. Dziękuję ogromnie za cudną kartkę, która momentalnie przeniosła mnie w krainę słońca, piasku i bryzy znad morza 🙂 Odpocznij, a my – piszę w imieniu także innych czytelników – poczekamy cierpliwie. Pozdrawiam ciepło!

  7. Chihiro; Ciesze sie, że kartka dotarła, bo z poczta bylo tam troche krucho. Rowniez pozdrawiam, biorac pod uwage obecne temperatury, bardzo gorąco :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s