bez bzu kiści

Śnieg do mnie w czas majówki nie dotarł, musiałam wiec przyspać sobie te dni czymś innym. Oczywiście, że padło na książki, które zwartą grupą dotarły do mnie, głównie dzięki empikowym przecenom. 30% obniżki, temu nie mogłam się oprzeć! Na dodatek przy okazji świątecznych wizyt u krewnych i znajomych zawsze im z półki jakiś tomik skubnęłam.

W rezultacie mam w domu: 

 

 

 

  • Burzliwe życie tancerki, czyli wspomnienia eks baletnicy Mazurówny. Nie wiem czy jak ktoś tańczy to pisać też potrafi, ale jeśli nawet nie do czytania, to na pewno do oglądania ta książka jest idealna.
  • Jak czytać fotografię też jest lekturą mocno obrazkową.
  • Autonauci z kosmostrady to zdjęcia, rysunki i teksty o tym, jak Julio Cortazar bawił się w easy readera w wersji soft, to znaczy podróżował przez miesiąc samochodem po południu Francji.
  • Hamlet w Stanie Spoczynku jest opowieścią o mieszkańcach Skolimowa, nie tak dawno temu omawianą w radiowej dwójce.
  • W Drodze na Hokkaido Willa Fergusona, to historia kolejnej podróży, tym razem Amerykanina stopem przez Japonię. Ponieważ od miesiąca przebijam się przez nudę Tatami kontra krzesła mam nadzieje, że ta książka będzie lepsza w odbiorze.
  • Czarny Ptasior Joanny Siedleckiej jest próbą przeczytania czegoś, nie do końca zmyślonego, o Kosińskim.
  • Romanca na Trzy Nogi, czyli historia życia pianisty Glenna Goulda, tkwiła w moich planach czytelniczych już od paru lat.
  • Z Pociągu Widmo do Gwiazdy Wschodu nie muszę się chyba tłumaczyć, ostatnie wpisy z kilku znamienitszych blogów książkowych mówią na temat tej książki wszystko.
  • Elizabeth i jej ogród została tak apetycznie opisana przez White plate, że zdecydowałam się na zakup bez wahania.
  •  Hypatia z Aleksandrii, no cóż, nie da się ukryć, że wciąż szukam wzorców osobowych ;).
  • Podróż w świat, tym razem opisana przez Virginie Woolf, już zacieram ręce, tłumaczenie na szczęście nie Pani Magdy H.
  • Sztuczne Oddychanie Ricardo Piglia, leżała w moim empikowym schowku od tak dawna, że zapomniałam powodu, dla którego tam się ta książka znalazła. Jak przeczytam, to może sobie przypomnę.
  • Lista Pana Rosenbluma Natashy Solomons, pożyczony od krewnych przysmak anglofila. 
  • Berlińskie Dzieciństwo na Przełomie Wieków, czyli kontynuacja znajomości z Walterem Benjaminem.  
  • Nowe Formy w malarstwie, rozważania Witkacego o sztuce, za wypożyczenie których bardzo mocno dziękuję Kajusowi.
  • Listy z Podróży (nic tylko będzie ze mnie niedługo kolejny armchair traveller) Karela Capek’a, zapowiadające się zabawnie i sympatycznie.
  • Amulet Roberto Bolano, przeczytany i czekający wciąż na notkę.
  • Co ja tutaj robię Chatwina, BAFABowy podarunek od maiooffki, za który bardzo, ale to bardzo gorąco dziękuję :).
  • Królowa Samby Hanny Bakuły, tzw przerywnik, oby lekki, łatwy i przyjemny.
  • Poeta rozmawia z filozofem Zagajewskiego, tytuł pewnie niełatwy, ale może też przyjemny.
  • Julio Cortazar, Człowiek o twórca, Alberto Couste, żeby dać pełen upust mojej ciągle świeżej fascynacji.

mowa o:

 

Advertisements

9 uwag do wpisu “bez bzu kiści

  1. jakoś tak mało zużyte te tomy. jakby tylko stały i wyglądały, a nie towarzyszyły w najróżniejszych sytuacjach i miejscach 🙄

  2. Chętnie bym ci kilka książek podebrała. Na przykład takie „W drodze na Hokaido”, „Hamleta w stanie spoczynku” czy Witkacego. Elizabeth von Arnim kupiłam mojej mamie i przed wydaniem jej prezentu nie zdążyłam przeczytać. Pozostaje mieć nadzieję, że podczas mojej nieobecności nie puści jej w obieg 😉

  3. Naskubałaś potężną kolumnę:) Więcej deszczu- chciałoby się rzec. No i świąt:)

  4. foma: a kto by takie nowe ksiazki czytał, jeszcze sie zniszczą 😉
    zosik: W drodze do Hokkaido zapowiada sie zabawnie, natomiast Hamlet jak to Hamlet, znacznie mniej wesoło ;).
    Lilithin: Dzięki, myślę, że przynajmniej więszkosc miła bedzie 🙂
    nutta: jednym słowem życzmy sobie deszczowego weekendu 😉

  5. Niedawno w radiu słyszałam rozmowę z panią Mazurówną na temat jej książki – ciekawa jestem, jak będzie Ci się ją czytać. Ja miałam mieszane uczucia. Poczekam na Twój werdykt, się nie pali 🙂

    Sporo rzeczy, o których nie słyszałam jeszcze. I o fotografii coś ciekawie się zapowiadającego.

    PS. W „cytadeli” aksimet chyba zeżarł mój komentarz – pewnie przez te linki 🙂

  6. maioffka: Mnie sie kiedys zdarzylo zobaczyc ja w telewizji. Wygladala jak lekko podskubany, ale ciagle barwny, ptak ;). Raczej na arcydzieło literackie w tym przypadku nie licze, ale chyba miala na tyle ciekawe zycie, ze da sie o nim i dobrze napisac i poczytac 😉
    Twoj drugi komentarz juz jest na miejscu, faktycznie wylądował w spamach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s