dialog zewnętrzny

Dusze „Małych Gatsbych” stwardniały w dolarowych bojach jak pięty, a życie duchowe spadło do epoki pterodaktyla. Mówię Ci, to są pięty, nie dusze!

Agnieszka Osiecka „Rozmowy w tańcu”, Str 141

 

 

Siedzą dwie pańcie i rozmawiają. Nie o tym, że deszcz, że drogo, tylko, że mniej ślicznie mniej lirycznie, że zapach pieniądza zabija smród przegniłej słomy w butach. Choć nie tylko na teraźniejszość udaje im się narzekać, mogą jeszcze pobiadolić o przeszłości, pokrzywić się na życie rodzinne i perypetie uczuciowe. A przy okazji wspominać o wyprawie na przykład do Moskwy, czy do Paryża, albo i Nowego Jorku. Poopowiadać o ludziach już nieobecnych i przy tej okazji niejeden raz zadziwić czytelnika. Mi na przykład podjechały brwi do góry przy akapitach o twórczej działalności Kosińskiego. Dopiero co się nasłuchałam, naczytałam, jak to Dzierzi mistyfikował siebie i swoje dzieła, a tu pani poetka opowiada, że gość sypał wątkami dziwnych opowieści jak magik kartami z rękawa, nic tylko brać i układać w książki nowe i dobrze sprzedawane. I komu tu wierzyć?

 

Nie wiem, tak samo jak nie wiem, czy na mapie Polski istnieje taki Powsin, do którego nieustannie narratorki się wybierają. Szczęśliwie wiedzieć nie muszę, wiec sobie dalej czytam spokojnie i dopiero czoło marszczyć zaczynam, kiedy dochodzę do opowieści o lekturach. Teksty bowiem toczka w toczkę te same, które całkiem niedawno napotkałam w „czytadłach”. Trochę niemiło się zrobiło, no ale w końcu autor może sam siebie pod różnymi tytułami zamieszczać i nie będzie to plagiat. Co najwyżej robienie czytelnika w balona.

 

 

Na pocieszenie zostały mi opowieści o wszystkich znanych Polakach drugiej polowy dwudziestego wieku. Wygląda na to, że tu i tam, przy różnych okazjach, stolikach i popijawkach, udało się Pani Agnieszce spotkać każdego z członków artystycznej socjety PRL’u. Od Cybulskiego, po Rodowicz i Nasierowską. Wajda podobno proponował jej rolę w Człowieku z Żelaza (tę, którą dostała potem Janda), Skrzynecki prowadzał po Plantach, Olbrychski uczył jeździć konno. Bajka nie życie! Na dodatek ładnie opowiedziana, więc mi się nawet krzywic na autorkę nie chciało, że może koloryzuje, się przechwala, albo przesadza. A niechby nawet, jak wiadomo efekt najważniejszy. Ten jest nostalgiczny, gorzko humorystyczny, z odrobiną kwaśnego deszczu i duszoszczypatielnej zadumy.

mowa o:

 

Advertisements

7 uwag do wpisu “dialog zewnętrzny

  1. Recenzja taka powściągliwa jest, ale anegdotka youtubowa pyszna i pełna autoironii. W tym wspomnieniu o „pipermencie” (zwłaszcza jego poincie) krystalizuje mi się cała Osiecka, taka jaką ją sobie wyobrażam i jak ją przeczuwam.

  2. czara: jakos tak wyszło, ze w ksiazce zaczelam sie rozczytywac gdzies tak w okolicach 140 strony (calosc liczy niecale 200 stron), pewnie stad taki troche niedopowiedziany ten tekst. W kazdym razie gawędziarka z Osieckiej byla niezła ;).

  3. A może to wydawcy rozdzielili ten tekst w najnowszych wydaniach na „Czytadła” i „Rozmowy…”? Bo jej zebrane teksty są teraz wydawane od nowa i te same tytuły książek różnią się treścią (jak np. „Biała bluzka”). Ale to tak zgaduję tylko, bowiem dopiero się na jej kolejne tomy zasadzam 😉

  4. maiooffka: czytadla to chyba zbior felietonow jakie Oiecka napisala o ksiazkach dla róznych gazet. Mysle ze działalnoscią wydawcow tutaj nie da sie sprawy wytłumaczyc, to pewnie sama autorka przemycila jakies reszki w nowym – rzekomo – daniu ;). A w ogole to nie wiedzialam ze wznawiaja Osiecką, teksty „rozmow” czasem mocno trącą myszką: kto na przyklad dzisiaj pamieta że narod mial pretensje do Kuronia o nienoszenie krawata? Ciekawa jestem jak inne jej utwory wytrzymały próbe czasu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s