Dzień: 6 października 2010

czas na BAFAB

Przed chwilą złapałam się za głowę, że to dzisiaj, że to ten moment, kiedy jeszcze można się zając czymś innym, niż Nobel. Jutro będziemy się dziwić i szukać po internecie, będziemy kląć na wydawców, że po raz kolejny nie wykazali się przezornością i nie sięgnęli po tego właśnie autora, nie dali nikomu przetłumaczyć, nie podrzucili do księgarni, nie pozwolili nam przeczytać. Ale to sobie zostawmy na później.

Teraz czas na nieco inną celebrację ;). Otóż z wielką satysfakcją oznajmiam, że tradycja BAFABu nie zanikła, a wręcz rozwija się i przybiera nowe formy. U mnie na razie będzie kontynuowana w wersji tradycyjnej. Dlatego po raz kolejny wybieram zaprzyjaźnioną blogowiczkę, która otrzyma specjalnie dla niej dobraną książkową niespodziankę. W tej edycji BAFAB jest nią autorka nader ciekawego bloga czytanki anki. Znalazłam tam naprawdę sporo pomysłów na kolejne lektury, a dodatkowa frajdę zaglądania do tego blogu sprawia to, że można tam sobie uciąć ciekawa pogawędkę z autorką, która zawsze wyczerpująco i interesująco odpowiada na wszystkie komentarze. Polecam wszystkim szukającym nowych lektur wizytę u Ani, a samą Anię proszę o kontakt na maila.

mowa o:

Reklamy