Dzień: 17 września 2010

znowu nowe

Od dzisiaj mam już grzejące kaloryfery. Od dawna mokre szyby i ciepłe dresy. Tylko patrzeć jak znikną wszystkie liście, powietrze zadymi się, zasmęci i zawilgoci. A potem nastąpi ten słodki czas długich wieczorów i sztucznego światła. Jednym słowem nadchodzi pora sprzyjająca czytelnictwu. Którą zainaugurować wypada świeżo usypanym stosikiem. Tym razem jest w nim kilka poczytników, czyli książek których nie da się przeczytać ciurkiem.

Na pewno należy do nich „Geografia Szczęścia” Erica Weinera, w której opisano przeróżne kraje pod kątem panującej w nich ideologii szczęścia. Tutaj o pierwszeństwie zadecyduje nie kolejność stron, a tytuły rozdziałów. Narazie faworytem jest : „Islandia. Szczęście jest porażką” .

Wybiórczo będę czytała Iwaszkiewicza „Rozmowy o książkach”. Rozpoczynające się od lat pięćdziesiątych rozważania zawierają  opis  lektur wówczas „ideowo słusznych”, z dziełami Żeromskiego na czele.

Nie wiem też, czy w całości przeczytam „Kobietę” Bator. Odłożyłam ją po pierwszych dwudziestu stronach, które stanowią przedziwną filozoficzną genderową mieszankę, wyglądającą na egzaltowaną i i przestylizowaną syntezę pracy doktorskiej autorki. Za feminizmem to owszem jestem, ale za wyciskaniem z prac naukowych beletrystyki już mniej.

Ale jedźmy dalej. O Cortazarze już wspominałam, wiec sobie teraz daruję. O nowej Grimes opowiem w następnej notce, Susan Hill już kończę i też niedługo opiszę.

„The Yellow Wallpaper” od dawna zamierzałam kupić. Odkąd przeczytałam tłumaczenie w WO,  chciałam wrócić do tego pokoju, w którym wydłubano zza ciężkiej tapety feminizm.  

„Kuchnia Franceski” to prezent, „Mała Apokalipsa” to nadrabianie zaległości, a „Noc Wyroczni” i „Linia Piękna” to efekty grzebania w książkowych dyskontach.

„Na Plebanii w Haworth” zareklamowała maiooffka. „Coraz dalej od miłości” zareklamował DK do Dziennika. Do „Rozmów o Miłoszu” namówiło mnie na odmianę radio. Do „Ghostwritten” przekonało mnie już tylko nazwisko autora i wspomnienie Snu numer dziewięć. Tym sposobem opowiedziałam o całym stosie. A szczegóły wkrótce. 

mowa o: