rewizyta

Podczas tych wakacji powróciłam nie tylko do dawniej odwiedzanego kurortu. Zdecydowałam się tez na mentalny powrót do innego ulubionego miejsca. Otóż ponownie odwiedziłam Hotel Paradise wraz z jego mieszkańcami i gośćmi. I co tam słychać? A wszystko po staremu. Emma dalej pomaga w kuchni i biega po miasteczku na przemian, jej mama nie ma na nic czasu, Ree-Jane zadziera nosa, Panna Bertha wybrzydza ile może, a brat Will bawi się w reżysera teatralnego. Zresztą idzie mu nadspodziewanie dobrze i odnosi spory sukces sceniczny. Opisy jego pomysłów realizatorskich stanowią jeden z nielicznych świeżych i zabawnych wątków w książce. Cała reszta jest jakaś mniej żywotna, jakby trochę wypłowiała, lekko odbarwiona od częstego używania w serii z Emmą. Nawet tajemnica, której odkryciu tym razem poświęca się Emma jest wyjaśniana z mniejszym zapałem, niż to się naszej bohaterce zdarzało. Co ja mowie, ona właściwie w ogóle nie zostaje wyjaśniona. Do tego stopnia, że ostatnie strony czytałam kilkakrotnie, żeby sprawdzić, czy faktycznie niczego nie zapominałam, czy przypadkiem między wierszami nie ma opowiedzianej do końca historii zaginionego dziecka. Ale nie, sprawa zostaje tylko połowicznie opisana, co miłośnikom kryminałów z panną Graham w roli głównej na pewno sprawi zawód.

Jednak nie jestem w stanie powiedzieć, że straciłam na tę książkę czas. Uważam, że aby porządnie pożegnać się Emmą, Hotel Belle Ruen należy przeczytać. Tutaj Emma zaczyna powoli dorastać, staje nową, inną osoba, jej dziecinne marzenia powoli ulatują tak jak niegdysiejszy splendor tytułowego hotelu. Trzeba potowarzyszyć Emmie w tym walczyku do taktu minionych bali, w wymienianiu wakacyjnych dni na nostalgię za tym wszystkim, co zamienia się w przeszłość. 

mowa o:

Advertisements

7 uwag do wpisu “rewizyta

  1. W te wakacje planowałam uzupełnić swoją znajomość z panią Grimes i jej książkami, ale do tej pory nie zabrałam się za żadną. Czytelnicze grafiki się nie sprawdzają jednak 😉
    Swoją drogą kojarzę, że trzeci tom Emmy wywoływał już rozczarowanie recenzentów, więc może faktycznie nie jest najlepiej i bezpieczniej pozostać na błyskotliwym starcie tej historii? :))

  2. maioofka: wiele nie straciłaś zarzucajac kontynuacje tej znajomosci. Po porstu nastepne czescie sa prawie takie same. Tyle ze słabsze.
    giera: czyżby wstręt do objadających sie pannic?

  3. „Objadające się pannice” : )))

    Przyznam, że odkładałam dalsze części na nieokreślone potem, żeby dawkować sobie przyjemność lektury. Tom pierwszy zauroczył mnie do tego stopnia, że zakupiłam już wszystko co dawali w Polsce pani Grimes 😉 Mam jednak nadzieje, że się nie rozczaruję. Może ostrzeżona, nie będę sobie robiła oczekiwań ponad miarę…

  4. maiooffka: czy dobrze widze, czy naprawde w twoim nicku f zapączkowało? Pani Grimes w wersji z inspektorem Jurym jest całkiem calkiem, mysle ze tutaj raczej sie nie zawiedziesz. Sama własnie zamówiłam kolejną czesc na jesien ;).

  5. Zapączkowało, indeed :)) Zakładając konto na wordpresie okazało się, że mój nick jest popularnym tworem i już był zajęty – stąd drobna modyfikacja, by nie trudzić się nad zmianą całego „wizerunku”. Takimi poświęceniami okupuje się przeprowadzki 😉

    Jeśli mogę zapytać tutaj: wiesz może gdzie można ustawić taki myk, żeby na stronie głównej wyświetlały się tylko początki notek, a nie pełne teksty? Szukam szukam i znaleźć nie mogę 😦

  6. maioffka: Ale chyba jestes zadowolona? Nie wiem gdzie znalezc opisywany przez Ciebie „myk”, ale może Zosik bedzie wiedziala, jako jego uzytkownik?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s