Dzień: 12 lipca 2010

Sto (sic!)

Tak, tak, blog i autorka doczekali tej chwili. Nie tylko o następny stos książkowy tu chodzi. I grę słowną na temat, którą zapoczątkowała Zosik. Otóż nadeszła chwila, gdy przy oznaczeniu numeru notki pokazała się liczba 100! Ha, kto by pomyślał, że ta nowa sadzonka, przeflancowana stąd, będzie miała taki bujny przyrost. Przyznam, że miewałam chwile, gdy kusiło mnie, żeby przyciąć, albo i jak chwast wyplewić, otrzepać rącie i siedzieć sobie spokojnie z zadowoloną miną. Ale potem przychodziła refleksja, że właściwie głupio bym zrobiła, bo tylko pozbawiłabym się  przyjemności, jaka sprawia mi klepanie notek. Cóż, że może się zdarzyć, że nikt nie zechce tego czytać, nie wjułery, lecz chęć szczera zrobią z ciebie Blogera, czy jakoś tak, brzmi jedno z blogowych porzekadeł ;).

Jednak jakimś cudownym zrządzeniem losu, zaczęli tu bywac ci, którzy zaglądali do wersji poprzedniej czytanki, a po pewnym czasie, zjawili się i nowi goście,  z  reguły sami piszący świetne, dowcipne, inteligentne blogi. Przeglądałam wiec ich sympatyczne komentarze, a potem wędrowałam na ich strony i zaczytywałam się  z przyjemnością. W końcu brałam się do roboty, mając w pamięci zwyczaje panujące w Domu Muminków: gdy przybywali kolejni goście Tatuś Muminka dokładał następną deskę przedłużającą stół w jadalni, a do sypialni dostawiano nowe łóżko. Mnie na szczęście nie przyszło parać się stolarką, wystarczało dodanie linków, by być blisko tych, których lubię. I codziennie cieszyć się ich obecnością w blogosferze. Bo wierzcie mi, że choć nie zawsze zostawiam ślad, bywam u Was często.

Żeby jakoś uczcić tę setkę chciałam Wam zaproponować udział w zabawie. Otóż zapraszam tych z Was, którzy macie czas i cierpliwość by tu zaglądać, abyście zastanowili się, notkę na temat jakiej książki chcielibyście przeczytać na tym blogu. Tytuł i autora książki zostawcie w komentarzu i dopiszcie parę zdań uzasadnienia (tylko błagam niech ono nie brzmi: to najgorsza książka, jaką kiedykolwiek czytałam/czytałem i ciekawa jestem, co ty byś o niej powiedziała). Autorzy 2 (a może nawet 3? zobaczymy)  najciekawszych propozycji dostaną specjalnie dla nich wybrane prezenty książkowe.

Uwaga! Proszę nie o wskazanie książki ze stosu, tylko tytułu, który sie jeszcze na blogu w żadnej formie nie pojawił 🙂

 

Last but not least mój setkowy stos:

–          -Oryginał Laury czyli ostania powieść Nabokova, a właściwie notatki do niej. Piękne wydanie i na dodatek zawierające tekst oryginalny któremu towarzyszy polskie tłumaczenie, mniam.

–          -Virgin in the Garden czyli kolejna Byatt, sprowadzona dzięki księgarni bookcity

–          The Bookshop Penelope Fitzgerlad, której to autorce wyczytałam same dobre rzeczy na blogu dovegreyreader

–          Drobne Szaleństwa Kaji Malinowskiej które wychwaliła ostatnio Kazia Szczuka w WO

–          Welcome to Everytown Juliana Baggini, które sprezentowała mi niespodziewanie Magamara, za co bardzo gorąco jej dziękuję

–          Dzicy Detektywi Bolano, opisani w jednym z Dodatków Kulturalnych do Dziennika

–          Frascati Ewy Kuryluk, której książkę o hiperrealistach czytałam bardzo dawno temu z bardzo dużą przyjemnością

–          Uciekinierka mało u nas znanej, ale zachwalanej Alice Munro

Reklamy