Nowa świecka tradycja :D

Jestem na etapie nadrabiania zaległości blogowych. Idzie mi dobrze, przeszłam już do części anglojęzycznej i właśnie zaczęłam przeglądać nowinki u cornflower, kiedy natknęłam się na informacje o BAFAB. Przeczytałam raz i drugi i popadłam w zachwyt nad pomysłem. BAFAB to skrót od zdania : Buy a Friend a Book. Po naszemu mówiąc to akcja polegająca na spontanicznym obdarowaniu książką kogoś, kogo uważa się za przyjaciela. Czas akcji to pierwszy tydzień kwartału, czyli pierwszy tydzień stycznia, kwietnia, lipca lub października, Przy czym ważne jest żeby nie było żadnej innej okazji do prezentów, czyli żadne imieniny, nagrody czy rocznice nie wchodzą w rachubę. To ma być kompletny sponton, a jego jedynym celem jest sprawienie komuś, kogo lubicie,  radości książką.

Ogromnie mi się to wszystko spodobało i postanowiłam zabrać się za realizację tego projektu u siebie i bez żadnych konkursów czy losowań wybrać po prostu autora jednego zaprzyjaźnionego bloga i zaprosić go do udziału. Zdecydowałam się Maioofkę, autorkę młodziutkiego ale świetnie rozwijającego się Dzienniczka Lektur, na którym zawsze napotykam interesujące notki i cenne znaleziska . Mam nadzieję, że to tylko początek długoterminowej zabawy i będę w stanie co kwartał urządzać tutaj BAFAB. Cieszyłabym się też bardzo, gdyby udało mi się zarazić pomysłem innych blogowiczów. To naprawdę niezła frajda zastanawiać się jaka książkę wybrać dla kogoś, kogo lubimy i z kim dzielimy upodobania czytelnicze. A teraz proszę Maioofkę o kontakt na maila, żebym mogła się zabrać za realizację BAFABu. Zgodnie z zasadami tytuł książki ma być niespodzianką, idę wiec robić akcję poszukiwawczą wśród Majoofkowych stosów i notek. 

Reklamy

11 uwag do wpisu “Nowa świecka tradycja :D

  1. Ja robię coś takiego zawsze w Dzień Książki – to już rytuał. Nie znaczy to, że nie zdarza mi się nigdy zrobić tego i w inne dni roku. Nie muszę chyba mówić, że rodzina i znajomi na wszelkie okazje najczęściej także otrzymują książki.

  2. snoopy: a wiesz, że to dobry pomysl, zeby tak celebrowac Dzien Ksiazki! Też uwielbiam kupowac w prezencie przy roznych okazjach książki, ale czasem staram sie mitygowac, bo zdaje mi sie ze w koncu krewni i znajomi na widok paczki ode mnie zaczna sie krzywic w duchu mamroczec: iiii, znowu ksiazka, jak to zwykle od niej, ta to nigdy nic innego nie wymyśli. Inna sprawa, że niektorzy maja juz tak zapchane regały, że kolejna ksiazka najpierw wywołuje radosc, a zaraz potem popłoch.

  3. Podoba mi sie bardzo ten pomysl, realizuje go czasami, ale nieregularnie. Ostatnio spontaniczne podarowanie ksiazki bez okazji mialo miejsce w zeszly wtorek i drugie – przedwczoraj. Wiec calkiem niezla jestem 🙂 (klepie siebie sama w ramie)

  4. Chihiro: Nalezy sie, bo widac, że faktycznie czesto Ci sie to zdarza :). A zadowolona mina obdarowanego to wspaniały widok , prawda?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s