Jej Znakomitość

Czy naprawdę mam uwierzyć, że Królowa Angielska mogłaby zapomnieć o bożym świecie i stac się zagorzałą czytelniczką? Ta Królowa, która pasjami śledzi wyścigi konne i jedyne, co ma do powiedzenia swoim żołnierzom wracającym z Afganistanu, to że tamtejszy piasek jest bardziej miałki i drobny? Czy ktokolwiek, kto widział choćby jeden dokument o życiu Her Majesty, jest w stanie dać cień wiary w to, co napisał autor tej książki?

Wizja Królowej zagadującej na temat Prousta, lub upychającej pod fotel karocy najnowsze dzieło Anity Brookner jest urocza, ale i zupełnie nieprzekonywująca. Poza tym wokół tych kilku dosłownie, oczywiście czarujących, obrazków królowej bibliofilki zbudowano opowiastkę bardzo schematyczną i często o miałkiej treści. Miała być  fascynująca wizja, wyszedł banał, który nie wiedzieć czemu wzbudza całkiem spory zachwyt rzesz czytelników. Nie jest to książka zła (sympatycznie się czyta choćby o doborze lektur jakie autor zafundował swojej bohaterce), ale nie jest to arcydzieło. Po prostu czytadełko na kilka godzin, które chcemy spędzić miło i kompletnie bezużytecznie.  

mowa o:

Czytelniczka znakomita

Reklamy

10 uwag do wpisu “Jej Znakomitość

  1. Hehe! A może tak naprawdę to ona żyje w świecie książek bardziej niż w rzeczywistości? I nie czas ma myśleć o żołnierzach w Afganistanie:) A może po prostu pan Alan Bennet chciałby zostać lordem. A może książka to jedno wielkie szyderstwo i kpina jest? Zaintrygowałaś mnie, nie powiem:)

  2. Bazyla: no własnie. zdaje sie ze Jej Wysokosc emocjonuje sie zupełnie czym innym. tutaj przykład:

    zaułek ksiązki: jest skłonna przyjąc wersje, ze ksiazka jest faktycznie dobrze zakamuflowaną kpiną, wtedy mogłaby sie niezle wybronic
    Lilithin: chyba wszystko jest lepsze niz Dan Brown 😉

  3. logos Amicus: a tak, ten filmik tez jest niezły ;). A The Queen oczywiscie widziałam i musze przynac, że podobal mi sie, bez wzgledu na to, jak mało (lub duzo) prawdy ukazuje.

  4. Moim skromnym zdaniem „The Queen” jest filmem znakomitym z olśniewającym scenariuszem i genialnym wręcz aktorstwem… „bez wzgledu na to, jak mało (lub duzo) prawdy ukazuje” 🙂

    W sumie, to ja podziwiam tę kobietę (mam już na myśli tę realną – z krwi i kości).

  5. Logos Amicus: No hart ducha i ciala ma wielki. Kilka lat temu nasza telewizja pokazywała serial dokumentalny o tym, jak wygląda zycie Elzbiety i musze powiedziec ze byłam pełna uznania dla tej starszej juz , jakby nie było pani, ktora wykonuje kawał ciezkiej roboty. inna rzecz ze była przygotowywana do tej pracy przez całe zycie, czego efekty widac. I kiedy tak na nią patrzyłam, zaczęłam żałowac, że jednak nie mamy monarchii – ileż wstydu by nam zaoszczędzono 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s