naturalnie

Ostatnio snuję się od książki do książki. Powietrze robi się ostrzejsze, bardziej przejrzyste, i jakoś nie każdy tekst zaczyna mi pasować do tej nagle polepszonej ostrości widzenia. Tymczasem, chcąc nie chcąc, muszę się skoncentrować na czytaniu zapożyczenia, bo następni już w kolejce czekają. A jest to historia jakiejś niedokończonej, niedokochanej miłości, albo raczej miłosnej przyjaźni. Bohater nieudacznik na początku całkiem mi się podobał.

To moje zamiłowanie do ciap w rzeczywistości i w fikcji kiedyś się na mnie zemści, to pewne. Tu o ile na początku bohater wywoływał u mnie pełen sympatii uśmiech, obecnie, na stronie już siedemdziesiątej, zaczyna mnie wkurzać. Mam ochotę trzepnąć go w ramię i wrzasnąć do ucha: Chłopie opamiętaj się, ogarnij!. Zamiast tego odkładam książkę, jeszcze ciągle nie zamkniętą, grzbietem do góry, i zabieram się za czytanie tego artykułu o Jędrusik w WO. Potem wracam do książki, i w akcie desperacji zaglądam na koniec. I Co? No jednak będzie ślub. Czy jest wiec sens czytać te następne 150 stron? No sami powiedzcie?

mowa o:

Reklamy

6 uwag do wpisu “naturalnie

  1. Ło matko, po samej okładce powiedziałabym: rzuc w diabły 🙂 Może warto przekazać dalej, niech się inni męczą.

    W sprawie zamiłowania do ciap życiowych lepszy Ka z pamukowego „Sniegu”.

  2. Jeśli lubisz życiowe ciapy, które jednak wbrew pozorom jakoś sobie w życiu radzą i czasem nawet osiągają to, co chcą, to sięgnij po tego Sharpa, którego tak skatowałam u siebie. Pierwsza część serii o Wilcie (czyli „Wilt”) jest całkiem, całkiem.

  3. magamara: no właśnie, okładka niestety odzwierciedla tekst. ktory miejscami jednak bywa zabawny, choc tzw wątek glowny dla mnie jest niestrawny. takie popłuczyny z „Dumy i Uprzedzenia”. A Pamuk to moj od dawna zaplanowany i ciagle niezrealizowany „zamiar czytelniczy”.
    dormeza: Chyba mi sie na jakis czas ciapy przejadły. Nie mniej bede miala Twoją rade w pamięci, na wypadek gdyby mi apetyt na ciamajdy wrócił 😉

  4. chihiro: Az tak drastycznie to nie, ksiazka nie jest moja wlasnością! Ale odstawiam i to juz ;).
    Kaja: hmm, jednak chyba juz do niej nie wróce, mimo takiej zachety. Tez pozdrawiam goraco 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s