JAK CZYTAĆ, latem

schyłkiem lata

  Od czasów greckich filozofów do dnia dzisiejszego duża ilość wolnego czasu(raczej próżniactwo) i brak styczności z jakąkolwiek pracą zaspokajającą codzienne potrzeby uważane były przez myślicieli za nieodłączny warunek wartościowego i pięknego, a nawet cnotliwego życia. W oczach wszystkich ludzi cywilizowanych życie bezczynne jest zarówno samo przez się , jak i dzięki swym konsekwencjom dla… Czytaj dalej schyłkiem lata

NA MARGINESIE, podróżniczo

bukiet z wyspy

 Przyjechałem z okropna migreną. Gdy się otworzyło okno naszego pokoju na ogród, wdarła się woń tak intensywna, że zakręciło mi się w głowie. Pachniały niezwykle mocno pomarańcze kwitnące i indyjskie, prawdziwe jaśminy, których woń jest prawdziwie odurzająca. Migrena się powiększała. Jarosław Iwaszkiewicz „Podróże do Włoch” Str 211   Sycylia to raj dla botanika i piekło… Czytaj dalej bukiet z wyspy

David Mitchell "Sen numer 9", OUTSIDERZY

na noce letnie

„Gdy Ci się wszystko znudzi spraw sobie Aniołka i staruszka” radził kiedyś Pan B, Poeta. Z braku wyżej wymienionych można sobie sprawić też książkę Mitchella. Jej czytanie to bardziej gra kompowa niż dziecięca, ale nudę zabije na śmierć wielokrotną. Dziewięciokrotną, można powiedzieć za autorem, używającym hojnie tej cyfry. Która symbolizuje dziewięć kręgów piekielnych. Co wykorzystał… Czytaj dalej na noce letnie

Bill Dare 'Natural Selection", TAKIE SOBIE

naturalnie

Ostatnio snuję się od książki do książki. Powietrze robi się ostrzejsze, bardziej przejrzyste, i jakoś nie każdy tekst zaczyna mi pasować do tej nagle polepszonej ostrości widzenia. Tymczasem, chcąc nie chcąc, muszę się skoncentrować na czytaniu zapożyczenia, bo następni już w kolejce czekają. A jest to historia jakiejś niedokończonej, niedokochanej miłości, albo raczej miłosnej przyjaźni.… Czytaj dalej naturalnie

Amelie Nothomb "Tak wyszło", OUTSIDERZY

taka sobie

  Amelie Nothomb. Na większości zdjęć Amelie Nothomb wygląda jak skrzyżowanie zwariowanego Kapelusznika z Alicją. I tego samego mniej więcej się spodziewam po jej prozie. Mieszanki absurdu z gorzkim realizmem, elokwencji i precyzji opisu osób, miejsc i sytuacji. Tymczasem ostatnio Amelia w czytaniu wydaje mi się nieco mdła. Mówię tu o najnowszej książce Ameli, która została… Czytaj dalej taka sobie