Colette "czyste, nieczyste", OUTSIDERZY

nieprzejrzyste

Czy kiedykolwiek się dowiem, co odbieram tym, którzy mi zaufali? Czy to,  że dodałam im otuchy, to wszystko, co byłam im winna? Czyż otrzymać od kogoś szczęście w darze - trzeba użyć w końcu tego słowa, którego znaczenia nie rozumiem - nie znaczy tyle, co wybrać własny los?  Colette „Czyste, Nieczyste”  Chili Zet rekomenduje tę… Czytaj dalej nieprzejrzyste

NA MARGINESIE

prognoza

Wychodzę do pracy-leje. Wracam do domu-kropi. Otwieram okno-kapie. W tak niepięknych okolicznościach przyrody nawet analfabeci zaglądają do księgarni - jeśli zapomnieli parasola. A w księgarni? Tam też analfabeci, taka myśl pierwsza spłynęła mi do głowy, kiedy na regale z literaturą polską znalazłam Charles’a Bukowskiego. Za to w supermarketach pracują poloniści - na własne oczy widziałam.… Czytaj dalej prognoza

CAŁKOWITE ZYMŚLENIA, Vladimir Nabokov Ada albo żar

Na północ od Edenu

Czym są sny? Przypadkowymi sekwencjami scen, trywialnych lub tragicznych, iluzyjnych lub iluzjonistycznych, szarych lub szalonych, ukazujących mniej lub bardziej prawdopodobne wydarzenia połatane groteskowymi szczegółami i ponownie obsadzających zmarłych w tych samych rolach, odgrywanych jednak w innych dekoracjach. (Vladimir Nabokov „Ada albo żar, str 430)  Wyobraźcie sobie alternatywny raj, gdzie zamiast Adama i Ewy króluje Ada… Czytaj dalej Na północ od Edenu

Evelyn Waugh "Powrót Do Brideshead", OUTSIDERZY

The Mansion

Może wszystkie miłości są tylko napomknieniem i symbolami, przypadkowymi słowami wydrapanymi na bramach i kamieniach wzdłuż nużącej drogi, która inni kroczyli przed nami; może ty i ja jesteśmy typowymi postaciami, a ten smutek, który nas czasem ogrania, wynika z rozczarowania w naszych poszukiwaniach, gdy każde z nas z wysiłkiem stara się ponad głową dojrzeć choć… Czytaj dalej The Mansion

Tessa Capponi-Borawska "Dziennik toskański", WSPOMNIEŃ CZAR

ze srebrną łyżeczką w ustach

  Składana łyżeczka do podróży, Srebro, XVIII wiek, str 88, "Dziennik Toskanski" Tessa Capponi-Borawska Wyspa może być okropna dla kogoś, kto przychodzi z zewnątrz. Wszystko jest już gotowe, każdy ma swoje miejsce, zazdrośnie strzeżone, spokojne i samowystarczalne obrębie tych brzegów wszystko funkcjonuje według rytuałów skostniałych od ustawicznego powtarzania, a jednocześnie każdy kroczy przez swój dzień… Czytaj dalej ze srebrną łyżeczką w ustach